Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 20-02-2019, świętujemy imieniny: Anety, Lehca, Leona. | Sprawdź także liturgię na dziś.

Matka radosnej miłości

08.12.2012 @ 12.06

Matka radosnej miłości

Z ks. prał. Marianem Bocho i prof. Stanisławem Lenarem rozmawia Mariusz Kamieniecki Panie profesorze skąd wziął się pomysł zorganizowania i czego mógł się dowiedzieć każdy, kto w „Galerii za chórem” oglądał wystawę poświęconą wizerunkowi Matki Bożej Śnieżnej?


Prof. Stanisław Lenar.
Pomysł wystawy zatytułowanej „Pędzel Cię nie wyrazi najświętszy Obrazie” wynika z samej idei dokumentowania kultu Matki Bożej Śnieżnej, który z kolei jest przygotowaniem do spodziewanej koronacji cudownego wizerunku Matki Bożej. Pragnę nadmienić, że jest to zamysł ks. prał. Mariana Bocho, który obejmując urząd proboszcza obok wielu innych wyzwań postawił sobie i parafii za cel doprowadzenie do koronacji obrazu Śnieżnej Pani. Wystawa jest jednym z elementów, który ma za zadanie ukazać, że kult obrazu Matki Bożej w kolegiacie nie zrodził się w ostatnich latach, czy też za czasów ks. Bronisława Fili, który przeniósł ten obraz do głównego ołtarza zaznaczając w ten sposób szacunek jakim cieszył się wizerunek, ale że coraz więcej odkrywanych dokumentów i faktów świadczy, iż ów kult Matki Bożej Śnieżnej istniał już dużo wcześniej. Udokumentowanie kultu jest także jednym z wymogów prawa kościelnego na drodze do koronacji łaskami słynącego obrazu. Wystawa jest również okazją żeby pokazać jak ten kult się odbywał i jak odbywa się obecnie, i to nie tylko poprzez artystów, którzy w swej wizji twórczej obrazy czy rzeźbę ukazują postać Maryi, ale również przez prezentacje różnych sprzętów liturgicznych jak chociażby ornaty. Kolejną okazją, która zmotywowała nas do zorganizowania tej wystawy jest przypadająca w br. 150. rocznica ocalenia obrazu Matki Bożej Śnieżnej z pożaru świątyni 13 maja 1862 r. Rocznicowym wydarzeniom towarzyszyła sesja naukowa, promocja książki pt. „Matka Boża Śnieżna z Kolegiaty w Jarosławiu” autorstwa Ingi Platowskiej-Sapetowej.
 
Znamienny jest tytuł wystawy: „Pędzel Cię nie wyrazi najświętszy Obrazie”. To zachęta nie tylko do obejrzenia wystawy, ale także do głębszej refleksji?
 
Ks. Marian Bocho. Tytuł został zaczerpnięty z utworu Marka Skwarnickiego, który tymi oto słowami wypowiada swój zachwyt dla Matki Bożej. Nasz obraz Matki Bożej Śnieżnej jest niezwykły w swym artyzmie. Świadczą o tym chociażby słowa pani Ingi Platowskiej-Sapetowej, która niedawno w swym odczycie powiedziała, że właśnie w naszej kolegiacie jest najpiękniejszy wizerunek Matki Bożej Śnieżnej spośród wszystkich tego typu obrazów w Polsce. To świadczy, że chociaż wszystkie obrazy Matki Bożej są piękne, to jednak żaden z nich nie oddaje głębi jak nasz. Piękno ukryte w tym obrazie wymaga głębszej refleksji. Poprzez kontemplację tego wizerunku chcemy niejako dotrzeć do samej osoby, żeby dosięgnąć żywej osoby Maryi Matki Chrystusa i naszej Matki, Tej, która jest w Niebie a jednocześnie pochyla się nad nami. Ten wizerunek jest symbolem Jej obecności, miłości i czułości matczynej. Ta refleksja ma także wymiar osobistego spotkania z Matką Bożą, o której mówi w swym wierszu „O szukaniu Matki Bożej” ks. Jan Twardowski:
 
ręką farby sukni odgadnę
złote ramy, cyprysowe drewno
lecz dopiero gdzieś za swym obrazem
żywa jesteś i milczysz ze mną.
 
Na ekspozycji możemy zobaczyć różne kopie obrazu współczesnych twórców. Niby ta sama Matka Boża a jednak inne spojrzenia. Co je charakteryzuje i co je łączy?
 
Prof. St.L. Wystawa prezentuje obrazy namalowane zarówno przez profesjonalistów jak i amatorów według wzoru Matki Bożej Śnieżnej z naszej kolegiaty.Wszystkie obrazy prezentowane na wystawie łączy przede wszystkim dążenie do uchwycenia jak największego piękna, które każdy artysta według swych możliwości i sił stara się zawrzeć w swojej pracy. To nic innego jak dążenie do ukazania idealistycznego piękna w postaci wzoru Matki Bożej, która jest na ołtarzu. Nie chodzi tu jednak o powtórzenie tego wizerunku a więc niejako skopiowania tego, co już jest, ale mierząc się ze swoimi możliwościami, poprzez pasję tworzenia ukazanie Matki Bożej, która jest w sercu autora i której piękno niejako wylewa na obraz. Obrazy amatorów mają pewne niedoskonałości, nie są idealne biorąc pod uwagę malarskie środki wyrazu artystycznego, ale są autentyczne i w każdym widać chęć autora do uchwycenia piękna pierwowzoru. Można zatem powiedzieć, że Matka Boża zdominowała nasze możliwości stąd mając pewność, że jest niedoścignionym wzorem, poprzez swoje talenty chcemy jeszcze coś więcej powiedzieć o tym wizerunku, może nawet wyrazić swoje przeżycia, pasje czy interpretacje tego obrazu.
 
- widać to np. w rzeźbie pana autorstwa…?
 
Prof. St.L. W swojej rzeźbie przedstawiłem Matkę Bożą, która nie trzyma już w swych ramionach małego Jezusa, ale w tym miejscu pojawia się głowa Chrystusa na Krzyżu. Jest to jak gdyby przejście dalej, niejako przekazanie światu Syna Bożego, który jest naszym Odkupicielem. Dlatego też nazwałem tę kompozycję „Zbawiciel”.
 
Kilka razy dla określenia obrazu Śnieżnej Pani użył pan słowa „piękny”. Co jest pięknem tego obrazu?
 
Prof. St.L. O pięknie tego obrazu stanowi jego ikonografia, wzorzec przedstawienia obrazu rzymskiego, który przypomnę powstał w czterech kopiach. Prawdopodobnie kopia, która trafiła do jarosławskich Jezuitów jest kopią rzymską. Istotne jest również to, że kopia ta odbiega nieco od swego wzorca, bowiem została namalowana z manierą Renesansu uchwycającą piękno, które było charakterystyczne dla malarstwa doskonałego właśnie w epoce Renesansu czy Baroku. Zatem nasz obraz został już przeprowadzony stylistycznie i malarsko przez te wszystkie ideały doskonałości malarskiej i można powiedzieć jest doskonały pod każdym względem: formalnym, kolorystycznym. Tak jest w obrazach Leonarda da Vinci np. „Dama z łasiczką” czy innych, gdzie mamy do czynienia z zatrzymanym idealnym pięknem, do którego nie można już nic dodać czy ująć i którego nie da się zepsuć nawet przez różne konserwatorskie zabiegi. Zatem śmiało możemy powiedzieć, że nasz obraz Matki Bożej Śnieżnej poprzez swój charakter religijny jest przedmiotem kultu a poprzez zawarty w nim charakter piękna jest dziełem sztuki. W tej swojej pełnej formie religijnej i artystyczne nadal służy ludziom. W tym obrazie piękno artystyczne zbiega się z pięknem duchowym, co wcale nie jest zjawiskiem częstym.
 
- chce pan powiedzieć, że kopia przewyższa oryginał…?
 
Myślę, że poprzez lata i dokładanie ludzkiej ręki, jarosławska kopia nabrała cech ideału artystycznego. Rzadko się zdarza żeby jeden artysta stworzył dzieło absolutne od początku do końca. Jednak w tym obrazie, poprzez fakt, że do jego renowacji dokładali rękę różni ludzie, który przeszedł przez różne epoki także konserwatorskie uzyskał piękno niepowtarzalne po każdym względem. Oryginał został namalowany w stylu bizantyjskim, bardzo surowym w wyrazie, gdzie Matka Boża i Pan Jezus mają miny bardzo surowe, natomiast w naszej kopii renesansowej, z twarzy Maryi i Jezusa bije ciepło rzec można radosna miłość.
 
Księże proboszczu jaką wartość przedstawia ten obraz dla parafii?
 
Ks. M.B. Ksiądz arcybiskup Józef Michalik w kazaniu podczas Mszy św. otwierającej drogę do koronacji obrazu Matki Bożej Śnieżnej skierował do nas wezwanie: „Odkryjcie na nowo ten skarb”. O skarbach XVI-wiecznych, które ma za zadanie pielęgnować, a więc także o tym cudownym obrazie, wspominał podczas 25. rocznicy swego pobytu w Jarosławiu śp. ks. dr Bronisław Fila. Ten obraz jest zatem skarbem dla naszej parafii, jest uobecnieniem Ewangelii, gdzie pod Chrystusowym Krzyżem stała Matka. Jeżeli zatem Kościół prawdziwy, pełny to tylko Kościół, gdzie jest Jezus i Jego Matka. Ten obraz uobecnia nam osobę, którą przedstawia. Na tym polega ten skarb, a zatem nie tylko wartość artystyczna obrazu jest ważna, ale przede wszystkim wartość kultowa – idea, że obraz nie tylko przypomina, ale wręcz uobecnia osobę Maryi. Kiedy więc modlimy się, kiedy klęczymy patrząc na obraz Matki Bożej to dotykamy żywej osoby i uczestniczymy w Historii Zbawienia. Stąd niezwykłość tego wizerunku i rola, jaką spełnia on w parafii i świątyni nie tylko stanowiąc ozdobę kościoła, ale przywołuje osobę Maryi z Nazaretu, Jej jaśniejące łaskawością oblicze.
 
Czym ten obraz jest dla księdza osobiście. Bez przesady można powiedzieć, że przecież to dzięki księdzu jego historia została na nowo odczytana a wraz z nią jesteśmy świadkami nowego oblicza kultu Śnieżnej Pani?
 
Ks. M.B. Obraz Matki Bożej Śnieżnej pozwala mi powrócić do lat dzieciństwa, do rodzinnej parafii w Łańcucie, gdzie szczególną czcią otaczany był i wciąż jest obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Jako młodzieniec byłem bardzo mocno związany z tym obrazem, a jako kleryk uczestniczyłem w przygotowaniach do Jego koronacji. Przez cały czas studiów seminaryjnych byłem wychowywany w atmosferze miłości do Matki Bożej m.in. przez mojego proboszcza ks. Michała Kochmana. Kiedy Bóg powierzył mi funkcję proboszcza w jarosławskiej kolegiacie widziałem przed sobą to samo zadanie, które kiedyś podjął proboszcz mojej rodzinnej parafii. Z jednej strony traktuję to jako moje powołanie, zadanie, a z drugiej jako formę mojej osobistej pobożności maryjnej, którą wyniosłem z rodzinnego domu. Ufam, że moja droga życiowa, kapłańska była przygotowaniem do zadania jakie powierzył mi Pan Bóg w jarosławskiej kolegiacie, które podjąłem i z pomocą Bożą i moich parafian będę się starał zrealizować. Tym zadaniem jest koronacja cudownego obrazu Matki Bożej Śnieżnej.
 
Prof. St.L. Księdzu proboszczowi nie wypada o tym mówić, ale ja mogę. Wszystkie prace jakie obecnie są prowadzone przy naszej kolegiacie związane z jej renowacją mają za zadanie utrzymanie zabytku i przekazanie go w jak najlepszym stanie przyszłym pokoleniom. Tym bardziej jest to cenny zabytek, bowiem jest to jedyny w Polsce przykład architektury, gdzie renesans wchodzi w barok. Te wszystkie zabiegi i troska o dobra materialne parafii są bardzo ważne, ale najważniejszym wyzwaniem, które jak sądzę będzie zwieńczeniem kapłańskiej misji ks. proboszcza jest doprowadzenie do koronacji obrazu Matki Bożej Śnieżnej i stworzenia w jarosławskiej kolegiacie Sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej Królowej Rodzin. Jest to droga, która prowadzi nie tylko poprzez dokumentowanie historii kultu, ale również poprzez przewodnictwo duchowe, modlitwy, pielgrzymki chociażby Róż Różańcowych czy organizowanie innych uroczystości, które w tym kierunku zmierzają.
 
Na wystawie można się zapoznać z dokumentacją dotyczącą stanu obrazu sprzed pierwszej konserwacji w 1938 r. Kto był autorem konserwacji obrazu?
 
Prof. St.L. Autorem dokumentacji historycznej obrazu był ks. Władysław Lutecki, który przeprowadził renowację. Oddzielił on obraz od tła, które było bardzo zniszczone i nakleił go na nowe płótno już z nowym tłem.
 
Jednak po latach obraz wymagał kolejnych konserwacji….
 
Prof. St.L. Kiedy w 1973 r. zdecydowano się na renowację polichromii artysta konserwator Józef Steciński podczas ustawiania rusztowań w bocznej nawie zobaczył obraz z bliska i stwierdził, że jest on zniszczony i wymaga pilnych zabiegów konserwatorskich. Przekazał też ówczesnemu proboszczowi ks. Fili, że obraz ten wart jest odnowienia, tym bardziej, że uszkodzeń było już bardzo wiele. Obraz został wyjęty z ołtarza bocznego a jego restauracją zajęła się konserwator z Krosna Władysława Menet. To ona właśnie sporządziła nową dokumentację uwzględniając wcześniejsze uwagi ks. Władysława Luteckiego. Obraz został umieszczony na nowym płótnie, również kolorystyka tła została dokomponowana do obrazu. Istotne jest również to, że zwiększono wielkość obrazu do nieco większej ramy w ołtarzu głównym, w którym obraz znajduje się obecnie. W ten sposób obraz został naklejony na nowe tło i powiększony czy przedłużony o dolną partię w stosunku do pierwotnego wyglądu. W tym stanie obraz przetrwał do 2008 r., kiedy ponownie został odrestaurowany przez konserwator Kazimierę Wajdę z Haczowa, a dokumentacja została uzupełniona o nowe szczegóły. Cała dokumentacja konserwatorska począwszy od ks. Luteckiego została zaprezentowana na wystawie.
 
Wystawa to także wota…?
Prof. St.L. Na ekspozycji wyeksponowana została tylko jedna spośród siedmiu gablot z wotami, w której znajdują się medale, za którymi stoi czyn człowieka jakieś dobro, którego dokonał i które to dobro zostało nagrodzone takim czy innym odznaczeniem. Ósma tablica jest w przygotowaniu. Wota, które świadczą o żywym kulcie były gromadzone przy obrazie Matki Bożej Śnieżnej o czym świadczą odkryte jego zdjęcia, gdy jeszcze znajdował się w bocznym ołtarzu. Są to wota historyczne w postaci korali czy chociażby różnych w tym także pozłacanych serc. Tym sposobem udało się uporządkować wszystkie eksponaty, które świadczą o kulcie historycznym jak również obecnym. Na wystawie zgromadzone są także stare tablice wotywne, które świadczą, że wota były w kolegiacie obecne od wielu, wielu lat i są dowodem istniejącego tu kultu.
 
Gabloty z wotami to także pewna idea…
 
Ks. M.B. Gabloty nawiązują do słów życia, które pochodzą z listów do Siedmiu Kościołów w Azji Apokalipsy św. Jana. Z każdego z tych listów jakiś symbol staramy się przełożyć na ułożenie poszczególnych tablic. Np. pierwsza tablica jest w kształcie serca, bo Słowo Życia mówi „powróć do pierwotnej miłości”, druga jest w kształcie krzyża, bo Słowo Życia mówi „nie lękaj się tego, co będziesz cierpiał”, trzecia zawiera wota w kolorze białym, bo Słowo Życia głosi „zwycięzcy dam biały kamyk”. W ten sposób każda z tablic ma odzwierciedlić jedno ze Słów Życia.
 
Co jeszcze można było zobaczyć na wystawie?
 
Ks. M.B. Obok wymienionych obrazów, rzeźb, czy wotów na wystawie zaprezentowano również przykłady ornatów z wizerunkami Matki Bożej, ponadto kolejne edycje obrazków małych i dużych, które też są pewną formą promocji wizerunku Śnieżnej Królowej, i które ten wizerunek upowszechniają. Ponadto kalendarze z motywem obrazu Matki Bożej, zaproszenia i inne dokumenty, na których jako motyw pojawiał się wizerunek kolegiackiej Madonny. Ważnym elementem, który stanowił dopełnienie wystawy był krzyż – dzieło ks. Antoniego Żelaznego przypominający pożar świątyni sprzed 150 lat i ocalenie obrazu Matki Bożej, krzyż wykonany ze stopionych wotów wygrzebanych z popiołów.
 
Skąd pochodzą eksponaty zgromadzone na wystawie?
 
Ks. M.B. Eksponaty stanowią własność artystów, księży i innych osób związanych z parafią. Chodziło oto, żeby pokazać, że kult istnieje, trwa i rozwija się wśród wiernych, a obraz Matki Bożej jest obiektem adoracji, modlitwy i czci. Nie są to zatem eksponaty w sensie przedmiotów, ale z życia wzięte dowody, które są wyrazem kultu Matki Bożej.
 
Okazuje się, że kult może być i jest źródłem inspiracji nie tylko dla artystów…
 
Prof. St.L. Matka Boża ciągle jest źródłem inspiracji chociażby przy budowie Bożego Grobu czy Bożonarodzeniowej szopki. Ten wizerunek towarzyszy nam wszędzie przy każdej uroczystości w parafii, wpisując się niejako w naszą codzienność, bo Matka Boża jest z nami stale nie tylko od święta. Ten kult jest także obecny w życiu parafian. Jest wyrazem ich dążeń i wiary, która objawia się poprzez uczestnictwo np. w środowych nowennach do Matki Bożej Śnieżnej. To zaufanie do Matki Bożej wyraża się także w składanych prośbach i podziękowaniach za otrzymane łaski.
 
Jakie zainteresowanie towarzyszyło tej wystawie?
 
Prof. St.L. Jak już było wspomniane wcześniej wystawa towarzyszyła sesji naukowej z okazji 150. rocznicy ocalenia obrazu Matki Bożej Śnieżnej i promocji książki Ingi Platowskiej-Sapetowej pt. „Matka Boża Śnieżna z Kolegiaty w Jarosławiu”. Przez kilka miesięcy odwiedziło ją wielu ludzi: parafian, ale także gości i turystów, którzy w okresie wakacyjnym zwiedzali Jarosław i naszą świątynię.
 
Ks. M.B. Pewnym dopełnieniem była możliwość zobaczenia wystawy przy okazji zwiedzania kościoła i jego podziemi z przewodnikami 13 października br. Tylko w jednym dniu wystawę zwiedziło wówczas kilkaset osób. Z jednej strony wystawa „Pędzel Cię nie wyrazi, najświętszy Obrazie” pokazuje, że kolegiata bogata jest historią i kultem Matki Bożej, że posiada szereg eksponatów świadczących o jej przeszłości, a z drugiej, że obraz Maryi był i wciąż istnieje w świadomości parafian a ta obecność przejawia się na różne sposoby. Jest to także cegiełka dorzucona do kultu, który był, trwa i ciągle się rozwija, bo człowiek jak powietrza potrzebuje Maryi na drogach swojego życia. Warto też dodać, że z okazji 150. rocznicy ocalenia obrazu Matki Bożej Śnieżnej i 400. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. Piotra Skargi został wybity pamiątkowy medal. W planach jest także medal z wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej w otoczeniu róż, który będzie wręczany parom małżeńskim z naszej parafii obchodzącym jubileusz 25-lecia a także 50-lecia pożycia małżeńskiego.
 
Dziękuję za rozmowę

 


.
«« Wstecz