Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 20-02-2019, świętujemy imieniny: Anety, Lehca, Leona. | Sprawdź także liturgię na dziś.

Zaproszenie do świętości

30.10.2012 @ 23.35

Zaproszenie do świętości

Listopad na naszej szerokości geograficznej nie należy na pewno do najpiękniejszych miesięcy roku. Krótkie dni, szarugi, jesienne mgły sprawiają, że coraz częściej mówi się depresji pogodowej…


Ale skoro brakuje nam słońca w naturze to może spróbujmy ogrzać się słońcem nadziei… Jakiej? Tej która wynika z przesłania listopadowej uroczystości. Otóż 1-go listopada Kościół, czyli ludzie wierzący obchodzą Uroczystość Wszystkich Świętych. W tym dniu uwielbia się Boga, który tak wielu ludzi doprowadził do zbawienia, czyli do świętości. Nagrodą za świętość jest wieczne przebywanie z Bogiem, który jak pisze św. Jan jest Miłością. Kościół widzi w świętych nie tylko wzór do naśladowania, ale także skutecznych orędowników w różnych sprawach zanoszonych przez nas do Boga. Wiara w skuteczność ich pomocy i opieki sprawiła, że całe grupy zawodowe lub społeczności obierały sobie konkretnego patrona, by za jego pomocą oddawać się w opiekę Stwórcy..I tak to powstała swoista duchowa „specjalizacja” wśród świętych. Św. Barbara stała się patronką górników, Krzysztof - kierowców, Florianowi dostali się strażacy, św. Katarzyna spodobała się kolejarzom w św. Patryku zakochali się Irlandczycy, Węgrzy w św. Stefanie, Polacy w św. Wojciechu na spółkę z Czechami. A teraz finał mojej listopadowej dywagacji, finał emanujący radością i nadzieją. Otóż każdy z nas otrzymał od Boga zaproszenie do świętości, czyli do szczęścia wiecznego. Tak, tak!!!! Także Ty drogi Czytelniku!! Czyż nie nazywamy Ewangelii „Dobrą Nowiną”? A najpiękniejszym jej mottem są słowa Pan Jezusa, które powtarzają się jak refren „gdzie ja jestem, tam będzie i mój sługa”. I tak szary listopad nabrał nowych barw nadziei, bo moim zdaniem Kochani postrzeganie świata bardziej zależy od stanu ducha niż samych oczu…

x. Bogdan Czerwiński 

.
«« Wstecz