Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 24-03-2019, świętujemy imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna. | Sprawdź także liturgię na dziś.

W OJCZYŹNIE ZBAWICIELA

19.03.2012 @ 21.09

W OJCZYŹNIE ZBAWICIELA

Każdy słuchacz Ewangelii, odbierając treści biblijne dotyka również swoją wyobraźnią miejsc, gdzie słowa Chrystusa zostały wypowiedziane. Gdy znajdzie się na tych terenach, konfrontuje wyobrażenia ze swoimi obserwacjami, wzbogacając je o kontekst kulturowy. To doświadczenie, które nie da się przyrównać do niczego. Jego niezwykłość polega przede wszystkim na tym, że dotyka się miejsc naznaczonych obecnością Jezusa. Grupa naszych parafian miała to szczęście, uczestnicząc na początku lutego w pielgrzymce do Ziemi Świętej.


Trudno podzielić się tym przeżyciem w pełni – ze względu na bogaty program odwiedzonych miejsc. Dlatego ograniczę się do tego, czego każdy z nas doświadczy w tajemnicy Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty. Pierwszym miejscem, do którego chcę zaprosić wszystkich Czytelników, jest Wieczernik. Tu Jezus razem z uczniami spożył Paschę, uczynił gesty i wypowiedział słowa pierwszej Eucharystii. W tych okolicznościach narodził się sakrament kapłaństwa. Wnętrze Wieczernika jest bardzo surowe, wypełnione przez kolumny podtrzymujące krzyżowe sklepienie. Wszystko wykonane z kamienia, materiału charakterystycznego dla panującego tam klimatu. Wieczernik został odbudowany w XIV w. przez artystów z Cypru na zlecenie franciszkanów, przy zachowaniu piętrowego układu. Krzyżowcy umieścili tu symboliczny grobowiec króla Dawida. W naszych realiach byłaby tam z pewnością kaplica wieczystej adoracji, ale w jerozolimskiej rzeczywistości, pośród gwaru pielgrzymów-turystów, trudno usłyszeć Jezusowe słowa: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje, bierzcie i pijcie, to jest Krew moja”. Wypada odnotować fakt wyjawienia zdrajcy, jakim okazał się Judasz Iskariota. Historię Ostatniej Wieczerzy oraz nastrój, jaki tam panował, odzwierciedliła nam pieśń „Wieczernik”, którą wysłuchaliśmy dzięki Księdzu Leszkowi.

„Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu zwanego Getsemani” - zanotował ewangelista Mateusz. Inny z ewangelistów, relacjonując ostatni pobyt Jezusa w Jerozolimie, pisał: „Przez cały dzień nauczał w świątyni, wieczorem zaś wychodził i noce spędzał na górze zwanej Oliwną”(Łk 21,37). Ogród Getsemani znajduje się właśnie u stóp Góry Oliwnej i mógł należeć do jednego z uczniów Jezusa. Nazwa Getsemani znaczy: „tłocznia oliwy” (istniała na jego terenie). W 1924 roku konsekrowano tu wcześniej wybudowaną świątynię z portykiem podtrzymującym mozaikę przedstawiającą Chrystusa, który uświęca ludzkie cierpienia. Nasza pielgrzymka mogła tu przeżywać Eucharystię, w tym dniu wyjątkowo uroczystą ze względu na obecność innych grup pielgrzymich. We wnętrzu świątyni, tuż przed ołtarzem, znajduje się skała, na której modlił się Jezus. Nazwano ją „Skałą Agonii”. Na zewnątrz widoczny jest ogród z oliwkami. Teren ten, po zajęciu przez muzułmanów, podzielony został na mniejsze działki. W 1666 roku odzyskali go franciszkanie, otoczyli murem i udostępnili pielgrzymom. Oliwki „pamiętające” zmaganie Jezusa zostały wycięte przez Rzymian w 70 roku i użyte do budowy instalacji wojskowych. Te, które dzisiaj można tam zobaczyć, wyrastają jednak z tych samych korzeni.

W Ogrodzie Oliwnym Chrystus został pojmany i zaprowadzony do Najwyższego Kapłana. Po przesłuchaniu u Kajfasza „zaprowadzono Jezusa do Piłata”(Mt 27,2). Należy w tym miejscu przypomnieć, że w trakcie pobytu Jezusa u Kajfasza dokonała się zdrada Piotra. Po odesłaniu Chrystusa rozpoczęło się przesłuchanie prowadzone przez rzymskiego namiestnika. Pamiątką tamtego wydarzenia jest kaplica skazania. Tu rozpoczęła się pierwsza droga krzyżowa - droga Jezusa Chrystusa. Nasza wspólnota pielgrzymia rozpoczęła nabożeństwo Drogi Krzyżowej od klasztoru biczowania. Tutaj też przeżywaliśmy wspólnie Eucharystię, która jeszcze bardziej zjednoczyła nas z Chrystusem składającym najdoskonalszą ofiarę z samego siebie. Droga Krzyżowa biegnie ulicami Jerozolimy wśród straganów, pokrzykiwań kupców i ogólnego zobojętnienia. Doświadczenie to pozwala sądzić, że atmosfera skupienia i pobożności, charakterystyczna dla nabożeństw pasyjnych odprawianych w naszych kościołach, nie ma nic wspólnego z otoczką, jaka towarzyszyła drodze Jezusa na Golgotę. Dla pielgrzymów jest jednak wyjątkową chwilą. Podejmując krzyż przy kolejnych stacjach, można wsłuchiwać się w rozważania, których treść ma niejednokrotnie charakter bardzo osobisty. Stanowią one przekaz życia, nierzadko naznaczonego bolesnymi wydarzeniami. Podążając za Jezusem, w kolejnych stacjach natrafiamy na ślady polskości. Kaplice wzniesione przy stacji III i IV zostały sfinansowane z ofiar Polaków za staraniem ks. Stefana Pietruszki. Ukończono je w 1957 r. W kaplicy stacji III, nad wejściem umieszczona została Droga Krzyżowa Polaków, a w środkowej kopule polski orzeł. Wnętrze kryje też krzyż, który nieśli Polacy na Drodze Krzyżowej w Wielki Piątek 1941 r. Zdążając na Golgotę, można dotknąć jeszcze jednej relikwii: jest nią kamień wmurowany w ścianę, po którym miał stąpać sam Jezus.
 
Niosąc krzyż, docieramy do Bazyliki Grobu Pańskiego. Kryje ona w sobie miejsce śmierci Jezusa. Sama Golgota nazywana jest „Miejscem Czaszki”. Istnieją trzy hipotezy tłumaczące to nazewnictwo. Pierwsza z nich mówi o tym, że w tym miejscu pochowany został pierwszy człowiek: Adam. Druga hipoteza głosi, ze wystawiano tu czaszki skazańców ku przestrodze dla innych. Ostatnia (najbardziej prawdopodobna) łączy nazwę ze wzniesieniem tego terenu i jego kształtem. Jak da się zauważyć, nie może być tu mowy o górze, jak to funkcjonuje w świadomości czytelnika Biblii. Władze rzymskie nie chciały w swoim zamyśle „wyróżniać” skazańców, wybierając dla ich śmierci jakieś wyjątkowy plac poza miastem. W oczekiwaniu na ucałowanie i modlitwę w miejscu śmierci Jezusa, pielgrzymi zagłębiają się w scenerię ostatnich stacji Drogi Krzyżowej. Podobnie rzecz miała się z nami, choć trudno było usłyszeć jakiekolwiek słowa w tumulcie, jaki tam panuje. Nawet tu, gdzie umarł Chrystus, trudno odnaleźć ciszę tak oczywistą dla momentów, kiedy żegnamy swoich najbliższych.
 
Po śmierci Jezusa Jego ciało zostało zdjęte z krzyża i złożone do grobu. Należał on do Józefa z Arymatei. Po zmartwychwstaniu stał się dla chrześcijan świętym miejscem. Cesarz Hadrian przykrył go tarasem Kapitolu i poświęcił bogini Wenerze (aby nie mógł być czczony przez chrześcijan). Taki stan rzeczy przetrwał do 326 roku. Dziewięć lat później została uroczyście otwarta bazylika konstantyńska, wybudowana tutaj pod kierownictwem biskupa Makariusza.
 
Pierwszych zniszczeń bazyliki dokonano jednak już w VII w. (614r. - barbarzyńcy Chosroesa). W czasach, kiedy władzę przejęli Fatymidzi z Egiptu, za kalifatu al. - Hakema, rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Na jego rozkaz, w 1009 r. Bazylika Grobu św. została zburzona, a relikwie i kosztowności zrabowane. Po zniszczeniach, jej świetność została przywrócona za sprawą franciszkanów, którzy w XVI i XVIII wieku przeprowadzili tu gruntowne remonty. Świątynię zniszczył później pożar (XIX wiek), a odbudowy podjęli się greccy mnisi. Po trzęsieniu ziemi w 1927 roku, kolejny remont prowadzili Anglicy, sprawujący protektorat nad Ziemią Świętą (1922-1948). Obecnie funkcje liturgiczne spełniają tu franciszkanie, Grecy i Ormianie. Obecność wschodnich obrządków zdradza zapach kadzidła, wypełniający wnętrze tej sakralnej budowli.
 
Po wejściu do bazyliki, mogliśmy zobaczyć kamień namaszczenia. Według tradycji, na tym kamieniu miał być namaszczany Jezus przed złożeniem do grobu. Po przetarciu ręką, można przekonać się o szczególnym zapachu, jaki pozostaje na dłoniach po wykonaniu tej czynności. Sam grób Jezusa znajduje się w „Kaplicy Anioła.” Do grobu prowadzi wejście o wysokości 1,33 metra. Wewnątrz odnajdziemy ławę marmurową, na której spoczywało ciało Jezusa. Aby dotknąć tego miejsca, trzeba wykazać się dużą cierpliwością. Najpierw odstać swoje w kolejce (czas na modlitwę), a później przekonać się, że opiekunowie kaplicy według własnego kaprysu regulują czas pobytu pątników przy tej wyjątkowej relikwii (podobnie bywa na Golgocie, gdzie można dotknąć miejsca, w którym znajdował się krzyż Jezusa.) Niezależnie od wspomnianych przeze mnie trudności, trwanie w tym miejscu w modlitwie i skupieniu wywołuje ogromne wzruszenie, pozostawiając niezwykłe wspomnienia.
 
Wielka Sobota przynosi ze sobą cały szereg znaków, które swoim znaczeniem nawiązują do sakramentu chrztu św., odnowienia wiary w Jezusa i radosnego Alleluja, oznajmiającego całemu światu o zmartwychwstaniu naszego Pana (Niebo i ziemia cieszą się, Alleluja-wezwanie z procesji rezurekcyjnej). W liturgii chrzcielnej śpiewa się uroczyście litania do Wszystkich Świętych, dokładając wezwanie: „Prosimy Cię, abyś tych wybranych odrodził przez łaskę chrztu świętego”. Pielgrzymkowe odnowienie chrztu odbyło się nad rzeką Jordan. Tam działał, nauczał i udzielał chrztu św. Jan Chrzciciel. Tutaj chrzest od Jana przyjął Jezus Chrystus. Koryto rzeki Jordan nie jest wielkich rozmiarów, a kolor wody o tej porze roku nie zachęcał do jej zaczerpnięcia. Ze względu na te okoliczności odnowienie chrztu odbyło się przez wyznanie wiary i modlitwę.
 
Słowa nie są w stanie przekazać wszystkiego. Tylko obecność daje prawdziwe poczucie tego, czego doświadczył Jezus w ostatnich godzinach życia. Z opisu biblijnego nie da się zauważyć odległości, jakie pokonywał Chrystus w ostatniej dobie życia. Jak podkreślał przewodnik, są one naprawdę spore – co tłumaczy szybką śmierć Jezusa na krzyżu. Poznawanie Ziemi Świętej nie byłoby w pełni możliwe bez pomocy przewodnika, którego rolę w naszej grupie pełnił dr Piotr Drąg z Krakowa. On to ukazał nam ojczyznę Jezusa nie tylko od strony naukowej, ale również od strony wiary – pogłębionej i mocno osadzonej w Biblii. Dziękujemy, Panie Piotrze.
 
W odtworzeniu tych niezapomnianych chwil odwołałem się do faktów najistotniejszych i opisanych przez ewangelistę Mateusza. Życzę wszystkim Parafianom, aby czas spędzony przy Chrystusie obrodził łaską radości i pokoju w wielkanocny poranek. Przy okazji składam serdeczne podziękowanie Rodzinie, która ofiarowała mi przewodnik i płyty DVD o Ziemi Świętej. Pomogły mi w znacznym stopniu w przebywaniu w ojczyźnie Jezusa oraz napisaniu tego artykułu. Serdeczne Bóg zapłać.
 
Ks. Tomasz Bednarz

Red.
«« Wstecz