Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 22-03-2019, świętujemy imieniny: Bogusława, Jagody, Katarzyny. | Sprawdź także liturgię na dziś.

2 maja 2012 r. - „Maryja Królową Polski”

04.07.2012 @ 10.20

2 maja 2012 r. - „Maryja Królową Polski”

2 maja 2012 r. - „Maryja Królową Polski”
Siostry i Bracia w Chrystusie Panu! Czciciele Matki Bożej Śnieżnej Królowej Rodzin, Matki Chrystusa i naszej Matki!


Przeżywamy wieczór nowennowy, który jest także wigilią wielkiego święta maryjnego - święta Matki Bożej Królowej Polski. Nabożeństwo to ma nas przygotować do koronacji, wielkiego święta naszej Parafii. Pragniemy połączyć te dwie ważne uroczystości - nowennę i wigilię święta, by zamyślić się choć przez chwilę nad kolejnym wezwaniem litanijnym: „Maryja Królową Polski”.

Kiedy zastanawiałem się, jak ułożyć  te myśli i w jaki sposób się nimi podzielić, to nasunęło mi się wiele pytań... Czy ten świat będzie już taki, jaki jest? Czy ta nasza ukochana Ojczyzna, Polska, tyle razy już we krwi skąpana - taka będzie, jaką obecnie widzimy? Czy nasza codzienność musi zawsze być pełna niepokoju, niepewności? Czy zawsze musi być tak nieuporządkowana? Jak to jest z tym naszym Narodem? Czy jest on skazany na nieszczęścia? Ostatnie dni, tygodnie są pełne walki, bo tak to trzeba nazwać, walki z Kościołem, walki z Naszym Pasterzem, walki z religią, usuwaniem jej lekcji z ramowego programu nauczania, wreszcie walki z Radiem Maryja i Telewizją Trwam.

Szereg podobnych pytań się nasuwa, bo człowiek potrzebuje nie tylko wewnętrznego ładu, spokoju i porządku. Trudno jest w chaosie i niepewności żyć, uczyć się, pracować, tworzyć, zakładać rodzinę czy odpoczywać. Życie w naszej polskiej rzeczywistości ciągle odbiega od ideału.

Kiedy tak stoimy bezradnie wobec rozmaitych trudności, problemów, kiedy może opanowuje nas przygnębienie i smutek, trzeba nam w tej kolejnej nowennie, zwrócić uwagę na słowa wypowiedziane z krzyża, nazywane często słowami testamentalnymi. Na słowa Jezusa Chrystusa, słowa pełne nadziei i otuchy: „Oto Matka Twoja”. Błogosławiony Jan Paweł II na Jasnej Górze, u stóp Królowej Polski, powiedział: „Zawsze tak wiele mówiły mi te słowa. Zawsze widziałem w nich miejsce każdego człowieka i moje własne miejsce”.

W tych dniach a szczególnie w maju odżywają w naszej pamięci ważne wydarzenia z historii naszego Kościoła i Narodu.

Siostry i Bracia! Powinniście uczynić te słowa mottem swojego życia na zawsze, bo można śmiało powiedzieć, że w nich streszczają się nasze dzieje! I choć tak wiele jest  osób zniechęconych, załamanych, często nie widzących perspektyw na dalsze życie, to jednak zupełnie nieuzasadnionym jest twierdzenie, że Pan Bóg o nas zapomniał, że Matka Najświętsza odwróciła się od swoich dzieci. Przecież trudno znaleźć inny naród, który w swych dziejach doznał tyle opieki i pomocy z nieba! Pomogły mu one wychodzić cało z najgorszych opresji. To był ten owy Znak na polskim niebie: Maryja Królowa Polski.

Jakże bliskie są te słowa naszej polskiej duszy. Jako naród jesteśmy skłonni do wielkich zrywów dziejowych, wspaniałych akcji, a one zawsze przebiegają pod jakimś znakiem i same dla przyszłych pokoleń znakiem się stają.

Siostry i bracia!

Nie jest dziełem przypadku, że pierwszy chrześcijański kościół na ziemiach polskich - wzniesiony był ku czci Matki Bożej, że pierwsza pieśń - „Bogurodzica” - stała się naszym pierwszym hymnem narodowym, śpiewanym przez rycerstwo. Nie jest dziełem przypadku, że najstarsze zabytki języka polskiego zawierają  kazania o Matce Najświętszej, a sztuka polska: malarstwo, poezja, muzyka i cała obyczajowość przepełnione są wzniosłą miłością ku Matce Najświętszej. Dlaczego? Bo Maryja jest naszą Królową, jest naszą największą orędowniczką, bo Ona „pierwsza stanęła w obronie maluczkich i łaknących i okazała światu Słońce Sprawiedliwości, Chrystusa Boga naszego” jak napisał w Ślubach Jasnogórskich kard. Stefan Wyszyński.

Trzeba nam dziś, w kolejną nowennę zapytać, czy Maryja jest jeszcze dla nas Znakiem. Jest! Nie ma wątpliwości. Ale, najmilsi, pojawia się coraz częściej wątpliwość, czego Ona jest Znakiem? Jaka jest wartość tego Znaku? Jeśli ma zostać tylko wartość historyczna, artystyczna, czy patriotyczna, przypominająca minioną wielkość Narodu, minioną epokę - to zdecydowanie za mało. Zdarza się, że to Ona pozostaje ostatnią więzią z Panem Bogiem, jedyną ostatecznie nie zerwaną więzią... Niejeden zagubiony dziś człowiek, który już dawno wyparł się Pana Boga, już dawno pozbył się krzyża w domu i nawet wzgardził Kościołem, który od wielu już lat nie przyjmuje sakramentów świętych, nie klęka do modlitwy - wychowany przez katolicką matkę nie ma odwagi, nie ma serca wyrzucić różańca, czy medalika, który przed laty od niej właśnie otrzymał... I tak Maryja Królowa pozostaje mu jako ostatnia nadzieja  na powrót do Pana Boga, bez którego życie nie ma sensu, bez którego nie ma prawdziwego szczęścia. Polski poeta Lechoń w jednym ze swoich wierszy kieruje do Matki Najświętszej następujące słowa: „O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie, w Kościele i w sklepiku i w pysznej komnacie. W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci, i przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci. Ty perły masz od królów, złoto od rycerzy, w Ciebie wierzy taki, który w nic nie wierzy”.

Siostry i Bracia!

Jakże czytelnym Znakiem był błogosławiony Jan Paweł II, za którego beatyfikację wczoraj dziękowaliśmy Maryi - Królowej Polski. Na Jasnej Górze u Jej stóp z taką mocą,  z bólem w sercu nakazywał nam: „Trzeba przyłożyć ucho do tego miejsca, trzeba usłyszeć echo życia całego Narodu w sercu Jego Matki i Królowej, a jeśli bije ono tonem niepokoju, jeśli odzywa się w nim troska i wołanie o nawrócenie, o umocnienie sumień, o uporządkowanie życia rodzin, jednostek i środowisk, trzeba przyjąć to wołanie”.

Trzeba dziś przyjąć to wołanie, może jeszcze bardziej aktualne aniżeli wtedy, kiedy błogosławiony Jan Paweł II je wypowiadał.

Czytelnym Znakiem był także Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński, któremu udało się przeprowadzić Kościół przez trudne lata stalinizmu, tylko dlatego, że zawierzył wszystko Maryi. Jan Paweł II Papież powiedział, że: „Nie byłoby Papieża Polaka, gdyby nie było Prymasa Tysiąclecia, gdyby nie było jego wiary i jego zawierzenia do końca Maryi i Królowej Polski”.

Najmilsi! Zawierzyliśmy Królowej Polski nasze losy, oddaliśmy się Jej na własność. Przypomnijmy raz jeszcze złożone Jasnogórskie Śluby, to  żywe wotum narodu. Jeśli One staną się dla nas programem naszego życia, wtedy bez obaw, bez lęków możemy patrzeć w przyszłość, a Ojczyzna nasza i parafia, domy nasze, rodziny i serca nasze staną się prawdziwym Królestwem Jezusa i Jego Matki.

A zatem: Królowo Polski módl się za nami. Amen.

Ks. Józef Łobodziński 


Fot. Marcin Lewandowski
«« Wstecz