Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 17-04-2014, świętujemy imieniny: Anicety, Klary, Rudolfina. | Sprawdź także liturgię na dziś.

Kult Matki Bożej

 

 

 

 

 

 

 

 

 


  Historia obrazu Matki Bożej Śnieżnej z Jarosławskiej Kolegiaty


 

W głównym ołtarzu w Kolegiacie z zachwytem wpatrujemy się w obraz Matki Bożej Śnieżnej, pięknie tu eksponowany. Zastanowimy się pokrótce nad historią tego arcydzieła. Ale najpierw przytoczymy jego kompozycję. Matka Boża jest w ujęciu na wprost do półpostaci z Dzieciątkiem na rękach. Ubrana w ciemnoniebieski płaszcz okrywający głowę i ramiona, wykończony na obrzeżu złotą lamówką. Wywinięte brzegi płaszcza w kolorze bladoniebiesko-różowym. Udrapowany na zgięciu rąk, spływa miękkimi fałdami. Na głowie na wysokości czoła złoty, równoramienny krzyżyk. Suknia w kolorze czerwonym, pod szyją z trójkątnym wycięciem, obszytym złotą lamówką, z pionowo układającymi się fałdami z przodu. Widoczny niewielki fragment prawego rękawa. Dzieciątko ubrane w jasnokremową sukienkę z długimi szerokimi, podwiniętymi rękawami, z półokrągłym wycięciem pod szyją obrzeżonym złotą bordiurą. Biodra i nogi owinięte żółtobrązową tkaniną. Twarz Maryi o wydłużonym owalu, bladoróżowej karnacji i policzkami podkreślonymi lekkim rumieńcem. Nos cienki, prosty, wydłużony. Usta małe, różowe. Oczy ciemne o migdałowym wykroju i wypukłych powiekach. Brwi półokrągłe, ciemne. Twarz o łagodnym wyrazie, ze wzrokiem skierowanym lekko w prawo. Prawa dłoń Maryi spoczywa na lewej, podtrzymującej Chrystusa, w której jednocześnie trzyma białą chustę. Pałce dłoni ugięte, jedynie wyprostowany palec wskazujący dłoni prawej, opuszczony ku dołowi. Dzieciątko w pozycji siedzącej, na lewej ręce Maryi. Głowa przechylona lekko w stronę lewego ramienia. W lewej ręce Jezus przytrzymuje na kolanach zamkniętą księgę w ciemnej oprawie. Prawa ręka uniesiona w geście błogosławieństwa. Spod szaty okrywającej nogi wystają bose stopy. Twarz pełna, policzki podkreślone rumieńcem. Nos prosty, oczy ciemne, migdałowate wykrojone, brwi półokrągłe. Usta małe, różowe. Włosy krótkie, kręcone o brązowo-złotym odcieniu, małymi lokami opadają na czoło. Wzrok Chrystusa skierowany na widza. Głowy Jezusa i Maryi otoczone złocistymi nimbami. Tło obrazu naturalne, o odcieniu ciemnooliwkowym.
 

 Sposób artystycznego przedstawienia postaci Matki Bożej z Dzieciątkiem na obrazie w Kolegiacie świadczy, że jego formalnym pierwowzorem był powszechnie znany w Europie i Polsce obraz „Salus Populi Romani" („Wybawienie Ludu Rzymskiego") z Bazyliki Sancta Maria Maggiore (Matki Bożej Większej) w Rzymie, zwanej także Bazyliką Matki Bożej Śnieżnej.
 

Dla szkicowego choćby przybliżenia tego kompozycyjnego pierwowzoru trzeba wspomnieć, że Bazylika Sancta Maria Maggiore w Rzymie jest największą spośród 80 rzymskich kościołów poświęconych Maryi i stąd wezwanie Świętej Maryi Większej.
 

Powstanie kościoła łączy się z legendą, według której papież Liberiusz i pewien rzymianin imieniem Jan, który nie mając potomstwa prosił w modlitwach wraz ze swą małżonką Maryję Pannę, aby przyjęła jego majątek, mieli podobne sny, w których ukazująca się Matka Boża przepowiedziała im wybudowanie kościoła w miejscu, gdzie w pełni upalnego lata spadnie śnieg, który i zimą należy w Rzymie do rzadkości. Tej samej nocy z 4 na 5 sierpnia 352 r. Wzgórze Eskwilińskie pokryło się grubą warstwą śniegu. Przybyły na miejsce papież, w otoczeniu ludzi wytyczył w śniegu zarysy kościoła.
 

Budowę bazyliki rozpoczęto w latach pontyfikatu Sykstusa III, kiedy jeszcze na Eskwilinie wznosiła się pogańska świątynia Junony Luciny - opiekunki rodzących kobiet. W 431 r. Sobór w Efezie ogłosił dogmat o Maryi jako Matce Boga, w rok później dla uczczenia tego faktu zaczęto wznosić tę wspaniałą świątynię - bazylikę. Z głównej nawy bazyliki przeniesiono w 1613 r. obraz Matki Bożej Śnieżnej do przybocznej kaplicy. Skąd pochodzi i z jakiego okresu czasu dokładnie nie wiadomo. Jeden z uczonych włoskich, Carlo Cecchelli, twierdzi, że istnieją trzy najstarsze i do siebie podobne wizerunki Maryi, pochodzące prawdopodobnie z tego samego okresu, a mianowicie: rzymski z Sancta Maria Maggiore, Madonna di San Luca z Bolonii i Matka Boża Częstochowska. Te obrazy Madonny z Dzieciątkiem przypisywane bywają niekiedy św. Łukaszowi (San Luca) Ewangeliście, który po Wniebowzięciu Matki Bożej, na prośbę chrześcijan miał namalować podobiznę Maryi Panny. Obraz ten miał być wykonany na blacie stołu, przy którym zasiadała Święta Rodzina. Św. Łukasz miał sporządzić jeszcze dwa kolejne egzemplarze wizerunku Maryi, tej samej wielkości, które przekazano do Italii. Inna teoria na temat pochodzenia obrazu z Bazyliki Sancta Maria Maggiore w Rzymie podaje, że jego pierwowzór powstał w V w. zgodnie ze schematami ikon bizantyńskich, ale w kręgu oddziaływania sztuki hellenistycznej w Egipcie.
 

Rzymski obraz „Salus Populi Romani" wywarł ogromny wpływ na rozwój kultu Matki Bożej w całej Europie. Stał się on jednym z najpopularniejszych wzorców malarstwa maryjnego. Do najstarszych jego kopii zaliczany jest wizerunek Maryi z początku XII w., przechowywany w katedrze w Yiterbo w Italii. Wiele kolejnych podobizn Madonny z Dzieciątkiem wzorowanych na obrazie z Bazyliki Sancta Maria Maggiore wykonał malarz Antoniazzo Romano. Wielkim czcicielem i popularyzatorem tego wizerunku Maryi stał się św. Franciszek Borgiasz - generał zakonu Jezuitów, który około roku 1566 uzyskał zezwolenie papieża Piusa V na sporządzenie kilku kolejnych kopii rzymskiego obrazu. Jeden z egzemplarzy kopiowanego obrazu pojawił się w roku 1584 w Polsce, w Jarosławiu, ofiarowany właśnie tutejszym Jezuitom.
 

Według danych historycznych obraz ten przysłano Jezuitom do Jarosławia, a ci pod koniec XVI wieku ofiarowali go nowo powstającej placówce Jezuitów we Lwowie. Już w roku 1636 cieszył się lwowski obraz tak wielką czcią, że ozdobiono go srebrną, pozłacaną sukienką, zdobną w drogie klejnoty. Ma on też dla nas Polaków wyjątkową wartość religijną i historyczną. Przed nim modlili się wybitni Polacy: Jan Kazimierz przed i po bitwie pod Beresteczkiem w r. 1651 i Stefan Czarniecki, który w roku 1657 dziękował Bogu za zwycięstwo. Właśnie przed tym obrazem legat Stolicy Apostolskiej w Polsce, Piotr Vidoni, w obecności tłumu wiernych z królem Janem Kazimierzem na czele, w czasie nabożeństwa dodał po raz pierwszy do Litanii Loretańskiej, na prośbę króla, trzykrotne wezwanie Królowo Polski - a lud z radością podchwycił - módl się za nami. Modlił się przed tym obrazem w roku 1621 Zygmunt III w drodze na wyprawę turecką, a w kilka miesięcy później jego syn Władysław IV, który w roku 1647, już jako władca Polski, klęczał przed Matką Bożą wraz ze swym kanclerzem Jerzym Ossolińskim. Również Jan III Sobieski polecał się opiece Matki Bożej Pocieszenia klęcząc i modląc się przed Nią. Z tronu Swego ołtarza patronowała Matka Boża naszemu narodowi na kresach w czasie ciężkich zmagań I wojny światowej i prowadziła ku wolności. Obraz został uroczyście ukoronowany przez abp. Józefa Bilczewskiego we Lwowie 28.V.1905 roku. Podczas II wojny obraz Matki Bożej Pocieszenia został przywieziony do kolegium Jezuitów w Krakowie, a w roku 1974 przeniesiony na ziemię piastowską do Wrocławia. Popularność obrazów Maryi sięgających do tego właśnie wzorca Madonny z Bazyliki Sancta Maria Maggiore przybierała w naszym kraju coraz większe rozmiary. Ten typ obrazu czczony był na terenach naszego kraju pod nazwami Matki Bożej Pocieszenia, Matki Bożej Zwycięskiej, Matki Bożej Różańcowej, Matki Bożej Szkaplerznej i Matki Bożej Śnieżnej. Wśród nich aż 17 zostało ukoronowanych jako łaskami słynące i cudowne. Do najsławniejszych należą wizerunki Matki Bożej Podkamieńskiej, Berdyczowskiej, Latyczowskiej, Różańcowej w kościele Dominikanów w Krakowie, Lewiczyńskiej w Świętej Lipce i w Zielenicach. Sanktuaria Matki Bożej w Berdyczowie, Podkamieniu i Latyczowie stały się oazami wiary katolickiej i polskości na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej.
 

Zdaniem historyków istotny wpływ na rozprzestrzenianie się w Polsce malarskich wyobrażeń Madonny z Dzieciątkiem, utrzymanych w artystycznej konwencji Matki Bożej „Salus Populi Romani", odegrał obok jezuickiego wizerunku z Jarosławia, także krakowski dominikański obraz Matki Bożej Różańcowej. Wiadomo o nim, że powstał w Rzymie, a także, że poświęcił go papież Klemens VIII, obdarowując równocześnie odpustami. Przywieziony do Krakowa przez biskupa Bernarda Maciejowskiego prawdopodobnie w roku 1598, stanowił dar Jezuitów rzymskich, a umieszczony został w kaplicy kościoła dominikańskiego służącej bractwu Różańca Świętego. Dzieje kultu Matki Bożej Śnieżnej specjalnie mocno wiążą się ze wschodnimi terenami Rzeczypospolitej, gdzie wojny, a w tym walki z islamskimi Turkami i Tatarami, pojawiały się nadzwyczaj często. Z ciągłym zagrożeniem utraty życia łączyły się kataklizmy głodu, zarazy i uprowadzenia ludności do niewoli. Działające tam zakony - szczególnie Dominikanie i Franciszkanie - organizowały miejsca pielgrzymkowe, aby ludność tych terenów mogła modlić się o zwycięstwo w walkach obronnych oraz odwrócenie społecznych, rodzinnych i osobistych nieszczęść. Dla tych miejsc świętych odpowiednimi były szczególnie obrazy Matki Bożej Zwycięskiej, łączone dodatkowo z pocieszycielskim oddziaływaniem Maryi.
 

Być może, że obecny obraz Matki Bożej Śnieżnej w Kolegiacie Jarosławskiej jest drugim po lwowskiej kopii obrazem z końca XVI lub z początku XVII wieku. Jego pochodzenie nie zostało dotychczas jednoznacznie wyjaśnione. Być może powstał na zamówienie Jezuitów we Włoszech i później przywieziony do Polski. W krakowskim kościele Dominikanów znajduje się sprowadzona z Rzymu w ostatnich latach XVI w. znakomita kopia Matki Bożej Śnieżnej z Bazyliki Sancta Maria Maggiore, mogąca stać się wzorcem dla realizacji zamówienia. Wzorcem tym zarówno dobrze mogła być kopia obrazu lwowskiego. Ostatecznie więc, bez względu na to, czy obraz opisywany wykonany został w Italii, czy w Krakowie, zawsze wzorowany był według wzorca rzymskiego.Obraz jarosławski był ulokowany w bocznym ołtarzu w nawie po lewej stronie. Ołtarz był wykonany z alabastru. Sam obraz pokrywała srebrnozłota sukienka. Przy ołtarzu wisiały skrzynie pełne drogocennych wotów. Z pożaru Kolegiaty w 1862 r. obraz został niemal cudem uratowany jak pisze Ksiądz Makara.
 

Po remoncie kościoła, obraz umieszczono w nowym ołtarzu. Ołtarz ten opisuje Ksiądz Makara. Przytaczam dosłownie: Ołtarz Matki Bożej pochodzi z roku 1868; wysokość 10 m, szerokość 5 m. Przed pożarem kaplicy był piękny alabastrowy ołtarz, w którym był umieszczony obecnie odnowiony obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem na ciemnoczerwonym tle aksamitnym. W czasie pożaru ołtarz się przepalił i rozsypał. Wyratowano z ognia tylko obraz Matki Bożej i zawieszono w kruchcie w prowizorycznym ołtarzu, gdzie przez 19 miesięcy odbywało się nabożeństwo. Później ten obraz przeniesiono w procesji do kościoła i umieszczono nad mensą spalonego ołtarza, a gdy sprawiono barokowy ołtarz w roku 1868, w nim zawieszono obraz. Według zapisków inwentarza z roku 1872, ołtarz ten sprawiono po większej części kosztem ks. Oleksińskiego i kosztem konkurencji za cenę 2000 złr prawdopodobnie w roku 1868. Do ołtarza Matki Bożej zrobiono w Przemyślu w roku 1938 nowe tabernakulum z tronem. Ołtarz przemalowany również na kolor jasny. Róż jasny i zieleń seledynowa tworząca tło pod złote ozdoby rozet. Cztery kolumny o korynckich kapitelach z liśćmi akantu, przedtem malowane na kolor brudno-czerwony, zostały wyzłocone. Trzony metalem złotym, a pierścienie baz i kapitele złotem prawdziwym. Kolumny dźwigają gzymsy, na których klęczą aniołowie o złoconych skrzydłach i sukniach. W górnej części ołtarza znajduje się obraz św. Anny. Jako zasłonę obrazu Matki Bożej ufundował ks. Oleksiński obraz św. Michała za 130 złr w szkole monachijskiej. Jest to staranna kopia obrazu Rafaela wykonana na słabym i cienkim płótnie. Na malowanej sukni Matki Bożej i Dzieciątka jest nałożona suknia miedziana złocona. Tło obrazu wypełniał plusz ciemno-czerwony. Koło głów obrazu było wbitych 16 metalowych gwiazd. Wota rozmieszczone i przybite po całym tle obrazu. Ponieważ suknia miedziana była kilkakroć zdejmowana, więc obraz był mocno uszkodzony od gwoździ i krawędzi blachy. 
 

Obraz był czczony w szczególny sposób przez członków Sodalicji Mariańskiej, znajdującej się przy szkole Jezuitów. Również społeczeństwo Jarosławia tak w poprzednich wiekach jak i obecnie otacza obraz ogromnym kultem.
 

W 1975 r. po kolejnej konserwacji obraz przeniesiono do głównego ołtarza, gdzie prezentuje się okazale. Zasłaniany jest ozdobną sukienką metalową, pozłacaną - z koronami na głowach Dzieciątka Jezus i Maryi.


Tekst pochodzi z książki O. Albina Sroki, „Świątynie Jarosławia”, wydanej w 2005 r.