Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 24-03-2019, świętujemy imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna. | Sprawdź także liturgię na dziś.

09.01.2013 @ 22.23

Uroczystość Objawienia Pańskiego

ἰδοὺ μάγοι ἀπὸ ἀνατολῶν παρεγένοντο εἰς Ἱεροσόλυμα λέγοντες ποῦ ἐστιν ὁ τεχθεὶς βασιλεὺς τῶν Ἰουδαίων; εἴδομεν γὰρ αὐτοῦ τὸν ἀστέρα ἐν τῇ ἀνατολῇ καὶ ἤλθομεν προσκυνῆσαι αὐτῷ (Mt 2, 1-2).


Moi Drodzy, przed chwilą usłyszeliśmy początek dzisiejszej Ewangelii w języku oryginale, jakim jest greka. Brzmi on po polsku następująco:

„Oto Magowie ze Wschodu przybyli do Jerozolimy, mówiąc:
Gdzie jest ten Narodzony, Król Judejczyków?
Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy Go wielbić”. (Mt 2, 1-2)
 
Kim rzeczywiście byli ci Magowie? Tak naprawdę na podstawie tej Ewangelii nie wiemy tego. Aby otrzymać więcej informacji o nich, trzeba sięgnąć do innych ksiąg biblijnych. W pierwszym czytaniu wyjętym z Księgi Izajasza jest mowa, że byli królami; Dzieje Apostolskie przekazują, że byli znawcami filozofii, medycyny i nauk przyrodniczych i zajmowali się wróżbiarstwem i wyjaśnieniem snów (Dz 8, 9; 13, 6). Grecki historyk, Herodot, już kilka wieków przed Chrystusem, opisał, że magowie wywodzili się z Persji. Byli kapłanami, nauczycielami i wychowawcami królów perskich. Gdybyśmy jednak analizowali tylko i wyłącznie ten fragment Ewangelii, co byśmy odkryli na temat tych magów?
 
„Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy Go wielbić” (Mt 2, 2).
 
Z tych słów możemy wnioskować, że byli znawcami ciał niebieskich, a więc zajmowali się astrologią. Czy byli astrologami, czy filozofami, nauczycielami, kapłanami czy też lekarzami, w tym momencie to nie jest ważne. Ważne jest to, że możemy z pewnością powiedzieć, że nie byli byle kimś; byli wykształceni, cieszyli się dobrą pozycją społeczną, byli Mędrcami – jak podaje oficjalny przekład Pisma Świętego w języku polskim, jakim jest Biblia Tysiąclecia.
 
Wiara chrześcijańska więc nie jest dla głupich i bezmyślnych. Wręcz przeciwnie, jest ona bardzo wymagająca. Ileż mamy traktatów teologicznych, które próbują wyjaśnić prawdy naszej wiary! Ileż mamy w historii Kościoła przykładów nawróceń osób wybitnych, począwszy od starożytności od św. Pawła, uczonego w Prawie Mojżeszowym, św. Augustyna, wybitnego oratora, aż do czasu dzisiejszego jak np. św. Edyta Stein, była wyznawczyni Judaizmu i filozof oraz kardynał Newman, były biskup Kościoła anglikańskiego, a dziś błogosławiony. Nie można więc poddać się wmawianiu i perswazji innych, że nasza wiara to ciemnota, ślepota i głupota. Nie jest to prawda.
 
Patrząc na tych mędrców, wiele od nich możemy się nauczyć. Ale czego? Wiary?
Wiary to może nie, chociaż nie jest to wykluczone. Usłyszeliśmy, że gdy przyszli do króla Heroda i zapytali go: Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski?”. Zauważmy, że nie pytali, gdzie jest Nowo narodzone dziecko, który będzie następcą króla. Ale powiedzieli, gdzie jest nowo narodzony Król, a więc ono już jest królem, a nie dopiero będzie królem. Ci magowie od samego początku wyznali w Dzieciątku Jezus Króla. Czy to jednak wskazuje, że widzieli w nim boskiego Króla, czy tylko zwykłego króla w sensie politycznym? Trudno to powiedzieć. Nie jest to jednak całkiem niemożliwe, gdyż byli oni poganami, czyli wyznawcami wielobóstwa. Wyznać wiarę w jeszcze jednego boga nie sprawiałoby im większego kłopotu. W każdym razie taka wiara nie byłaby zgodna z wiarą chrześcijańską.
 
Czego więc możemy się nauczyć od Magów ze Wschodu?
Możemy się nauczyć pewnych postaw i dyspozycji, które tkwiły w nich, a które doprowadziły ich do spotkania z Dzieciątkiem Jezus, z Bogiem żywym.
 
Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy Go wielbić”. (Mt 2, 2)
 
Magowie, będąc jeszcze w swoim kraju, badając ciała niebieskie, zauważyli niezwykły fenomen – gwiazdę wielką świecącą. Ojciec niebieski w ten sposób obwieszczał całemu światu narodzenie swojego Syna. Zaciekawieni tym zjawiskiem, podjęli oni decyzję pójścia za gwiazdą. Pierwszym krokiem w kierunku wiary jest więc otwartość wobec transcendencji, wobec tego, co nas przekracza, wobec Boga. Otwartość wprawia człowieka w zdumienie i zainteresowanie się, które z kolei prowadzi do wiedzy. Arystoteles napisał, że zdumienie jest początkiem filozofii, a więc początkiem wiedzy. Jan Paweł II w Strumieniu zawartym w Tryptyku medytował nad Zdumieniem. W tym wypadku zaciekawienie to pierwszy stopień do wiedzy.
 
Pamiętam, że kiedy opuściłem swój kraj, czyli Malezję, i poleciałem do Anglii, aby tam podjąć studia. Byłem zafascynowany kulturą i otoczeniem kraju w którym się znalazłem. Byłem jakby wyciśniętą z wody gąbką i wchłaniałem wszystko co widziałem i słyszałem, tak jak bym nie miał żadnego bagażu kulturowego wyniesionego z kraju rodzinnego. W kategorii fenomenologii powiedzielibyśmy, że wziąłem swoje dotychczasowe doświadczenia życiowe w nawias.
 
Właśnie w takim momencie poznałem chrześcijaństwo. Zostałem zaproszony do Kościoła na nabożeństwo. Poszedłem. Mało tego. Teraz patrząc z perspektywy dzisiejszej na swoją przeszłość, sam się dziwię, że wtedy chodziłem na mszę co niedziela, mimo że nie rozumiałem z niej nic. Nie znałem ani obrzędów mszy św., ani tego, co ksiądz robił w danej chwili. Jedna rzecz jednak mnie zafascynowała – śpiew. Pamiętam jak dziś: wtedy też był okres świąteczny, czas Bożego Narodzenia. W kościele śpiewało się kolędy, które nie tylko zostały pięknie skomponowane, ale zawierały również treści wiary. Wsłuchując się w kolędy, zacząłem poznawać język polski, kulturę, historię, tradycje, i przede wszystkim, wiarę chrześcijańską. Pierwsza kolęda, której się nauczyłem była Lulajże Jezuniu. Ksiądz miał kłopot z wyjaśnieniem mi co znaczy słowo Lulajże. Dlatego zachęcam was, żebyście śpiewali. Napełniajcie całą świątynię śpiewem! Bo śpiew porusza duszę, podnosi człowieka w duchu i zwiększa potęgę modlitwy. Św. Augustyn powiedział: kto śpiewa dwa razy się modli.
 
Kolejna postawa Mędrców godna naśladowania to ich zdecydowanie. Raz podjęta decyzja pójścia za gwiazdą, poszli na całość. Żeby przyjść do Jerozolimy z Babilonii, Magowie musieli pokonać ponad 1500 km, nie licząc napotykanych po drodze niebezpieczeństw, surowych warunków życia w podróży do nieznanego im kraju. Z księgi Ezdrasza wiemy, że taka podróż trwałaby przynajmniej 5 miesięcy (Ez 7, 9). A wiec, 5 miesięcy podróży, liczne niebezpieczeństwa, ziemia obca, bariera językowa, ryzyko braku prowiantu i wody. Moi Drodzy, bez mocnego postanowienia i silnej woli ci Magowie nie przetrwaliby nawet miesiąca.
 
Widzimy tutaj jak wielkie było ich pragnienie spotkania z Królem żydowskim, jak wielka była ich pasja. Zapytajmy zatem siebie samych: jak wygląda moja postawa wobec Jezusa eucharystycznego? Czy wyczuwam w sobie pragnienie spotkania z Bogiem i tęsknotę za Nim? Trzeba niestety, moi Drodzy, otwarcie powiedzieć, że ci Mędrcy swoją postawą być może zawstydzają niejednego z nas, którzy mamy Jezusa tuż pod ręką. Dziś mamy wielką łatwość w dotarciu do świątyń, a jednak nie wszyscy to doceniamy i nieraz zbyt łatwo zrezygnujemy z mszy św. z byle jakiej przyczyny.
 
Trzecia ich postawa to pokora, najpierw pokora wobec przyrody, gdy widzieli przedziwną gwiazdę, a potem pokora wobec Dzieciątka, gdy dotarli do Betlejem. Mimo swojej wysokiej pozycji społecznej i wiedzy jako astrolodzy, nauczycieli, filozofowie, kapłani, a nawet królowie, nie zachowali się przemądrzale, nie byli zadufani w sobie, że już wszystko wiedzieli i nic ich już więcej nie zaskoczy.
 
Wręcz przeciwnie, byli świadomi swojej małości i niskości wobec całego wszechświata. Wiedzieli, że jest coś, co przekracza ich możliwości, albo lepiej, że jest Ktoś, kto ich przewyższa w sposób absolutny pod każdym względem. Widzimy, że ich wiedza nie przeszkadzała im w spotkaniu z Bogiem. Wręcz przeciwnie, wspomogła ich. Dlatego, że wiedza prawdziwa zdąży ku Prawdzie i prowadzi człowieka do przedsionka wiary, po czym Bóg daje łaskę wiary, by człowiek mógł ujrzeć Boga oczyma wiary. Jan Paweł II mówi, że rozum i wiara są jakby dwoma skrzydłami, na których człowiek unosi się ku kontemplacji prawdy (Fides et Ratio). 
 
Nauka więc nie przeszkadza wierze, lecz do niej przybliża. Potrzeba tylko postawy szczerości, otwartości i pokory. Pamiętam jak studiowałem ekonomię w Anglii. Uczyliśmy się sylogizmu. To dział logiki, który na podstawie dwóch przesłanek logicznie ułożonych wyciąga pewny wniosek. Bardzo prosty przykład: jeśli A jest dłuższe niż B i B jest dłuższe niż C, to A jest najdłuższe z nich.
 
Pewnego dnia, rozważając rożne cząstkowe i ograniczone wiadomości na temat wiary, które udało mi się uzyskać od księdza proboszcza parafii polonijnej, stosując właśnie metodę sylogizmu, dokonałem pewnego odkrycia związanego z wiarą chrześcijańską.
 
Co takiego więc odkryłem?
Na podstawie dwóch przesłanek doszedłem do prawdy wiary o Maryi. Po pierwsze: Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Po drugie: Maryja jest matką Jezusa. Skoro tak, to Maryja musi być zarazem matką Jezusa jako prawdziwego człowieka i Matką Jezusa jako prawdziwego Boga. Jednym słowem, Maryja musi też być Matką Boga!
 
"Ale to niemożliwe!", mówiłem do siebie "Jak śmiertelnik może być matką nieśmiertelnego Boga?", "To absurd!". Później jednak podzieliłem się tym z proboszczem, traktując to jako żart. On jednak, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, potwierdził moje myślenie! Coś niesłychanego! Przecież nikt wcześniej o tym mi nie powiedział!
 
Sylogizm doprowadził mnie do tej prawdy o Matce Bożej, ale jednak mój ciasny rozum uznał, że to absurd. Dopiero łaska wiary mi pomogła przyjąć ją. Św. Tomasz, gdy za poleceniem papieża Urbana IV komponował hymn do Najświętszego Ciała i Krwi, pięknie napisał: "co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas" (Tantum ergo Sacramentum).
 
Moi Drodzy,
Otwartość, pokora i zdecydowanie, to są postawy, których możemy się uczyć od Mędrców ze Wschodu, bo właśnie wobec takich ludzi Bóg się objawia i daje się widzieć. Ta Epifania stanowi sedno dzisiejszej uroczystości. Wpatrzeni w postacie tych Magów, zechciejmy ofiarować Dzieciątku Jezus złoto naszej niezłomnej wiary, kadzidło naszej żarliwej modlitwy i mirrę naszej szczerej miłości. Amen.

.
«« Wstecz