Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 13-12-2017, świętujemy imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji. | Sprawdź także liturgię na dziś.

10.10.2012 @ 18.41

27 września 2012 r. - Kazanie ks. bpa Adama Szala z racji jubileuszu 400. rocznicy śmierci ks. Piotra Skargi i zjazdu delegatów Walnego Zgromadzenia „Solidarności”

Szczególny był moment pożegnania się Pana Jezusa ze swoimi uczniami przed rozpoczęciem Jego Męki. W mistrzowski sposób utrwalił go umiłowany uczeń św. Jan Apostoł i Ewangelista. Dużą część w swojej Ewangelii poświęcił on tzw. Mowie pożegnalnej Jezusa, wypowiedzianej w Wieczerniku.


Można powiedzieć, że mowa ta ma charakter ostatniej woli, testamentu kogoś, kto chce przekazać nam najważniejsze rady i polecenia dotyczące naszego dobra indywidualnego, czy też dobra wspólnoty, do której należymy. Ze słów Chrystusa przebija troska o tych wszystkich, którzy będą się nazywać Jego uczniami. Na pierwszym miejscu warto przywołać zdanie z 17 rozdziału Ewangelii św. Jana Apostoła: „Ojcze Święty zachowaj w imieniu Twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno, jak my” (J 17,11). Ze słów Chrystusa wynika troska o to, aby Jego uczniowie stanowili jedność na wzór tej, która panuje w samym Bogu w Trójcy Świętej Jedynym: „A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we Mnie, aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze we mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał. A ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy” (J 7,20-22). Jezus oznajmia więc z prostotą i wyrazistością, której nie da się nie zrozumieć, że celem chrześcijańskiego życia jest, aby wszyscy wierzący byli jednością, jak On i Ojciec stanowią jedno.

Bardzo ważnym stwierdzeniem, które ukazuje istotną cechę tej jedności, jest miłość. „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak ja was umiłowałem, abyście się i wy wzajemnie miłowali” (J 13,34). Wierzący, chrześcijanie, stanowią więc jedność dlatego, że miłują się wzajemnie – podobnie Jezus jest jednością z Ojcem i Duchem Świętym, ponieważ miłość istnieje pomiędzy Ojcem a Nim. 

W naszych rozważaniach, opierając się o tekst Ewangelii św. Jana (J 17,20 – 26), winniśmy iść jeszcze dalej. Trzeba przyjąć następne słowa Jezusa, które mówią o tym, jaka jest droga prowadząca do jedności przez miłość. Chrystus odpowiada, że drogą prowadzącą do jedności i miłości, można powiedzieć, że sprawdzianem prawdziwej miłości, jest zachowywanie przykazań: „Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości Jego” (J 15,10). „Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie” (J 14,15). „Kto ma przykazania moje i przestrzega je, ten mnie miłuje – a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec, i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie” (J 14,21).
 
Nauka Chrystusa jest jasna. Istotą jedności jest miłość, a sprawdzianem miłości jest posłuszeństwo Bożym przykazaniom. Każda wspólnota wiary wówczas będzie stanowiła jedność, kiedy będzie związana miłością i jej członkowie będą posłuszni dekalogowi i wymaganiom Ewangelii.
 
Nieprzypadkowo właśnie te fragmenty ewangelii zostały dzisiaj odczytane jako integralna część Liturgii Słowa. To właśnie te słowa często były cytowane przez bohatera dnia dzisiejszego, jakim jest sługa Boży ks. Piotr Skarga. Cóż o nim wiemy. W najbardziej podstawowych życiorysach możemy dowiedzieć się o tym, że był wybitnym kaznodzieją, autorem wielu polemicznych dzieł, przybliżających postaci świętych. Przyszedł na świat w miejscowości Grójec w 1536 roku. Wywodził się z rodziny Pawęskich. Jak głosi tradycja, z racji licznych skarg zanoszonych przez jednego z jego przodków, przylgnęło do jego rodziny nowe nazwisko „Skarga”. Rodzina zadbała o jego wykształcenie, które zdobywał w Krakowie w latach 1552 – 1555. Uzyskał tam stopień bakałarza. Przez krótki czas przebywał w Wiedniu, gdzie był wychowawcą Jana Tęczyńskiego. Święcenia kapłańskie przyjął w 1564 r., a po pięciu latach wstąpił do nowicjatu jezuitów w Rzymie. Począwszy od 1571 r,, po powrocie do Polski, podjął szeroko zakrojoną działalność kaznodziejską i wychowawczą w takich miejscowościach, jak Pułtusk, Jarosław, Poznań, Lwów i Wilno. W Wilnie został rektorem kolegium jezuickiego, a w 1579 r. otrzymał funkcję pierwszego rektora akademii utworzonej w tym mieście. Brał udział w tworzeniu kolegiów jezuickich w Połocku, w Rydze i w Dorpacie. W następnych latach pełnił funkcję przełożonego domu zakonnego w Krakowie. Właśnie tam rozwinął działalność o charakterze charytatywnym. Był twórcą takich inicjatyw, jak: Bractwo Miłosierdzia, Bank Pobożny i Skrzynka św. Mikołaja. Jego sława i zasługi odnoszone na polu kaznodziejskim zaowocowały tym, że w 1588 roku został nadwornym kaznodzieją króla Zygmunta III Wazy. Obowiązki te pełnił prawie do swojej śmierci, przez ponad dwadzieścia lat. Kilka miesięcy przed śmiercią opuścił dwór królewski, odszedł do wieczności 27 września 1612 roku w Krakowie.
 
Osoba ks. Piotra Skargi jest bardzo bogata w zasługi, jakie miał dla Kościoła i Ojczyzny naszej. W trwającym roku „skargowskim” zapewne będziemy mieli wiele okazji do poznania tej niezwykłej postaci. Ciekawe jest uzasadnienie uchwały sejmowej, w którym znalazły się słowa mówiące o tym, że Ks. Piotr Skarga „dzielnie, słowem i czynem zabiegał o szacunek dla Ojczyzny i lepszy byt dla rodaków (…) w trosce o Ojczyznę miał odwagę nazywać po imieniu największe polskie przywary. Nawoływał do zmian postaw rządzących, do reform, by nie doprowadzić Rzeczpospolitej do upadku”. Rzeczywiście, Ks. Piotr Skarga był wielkim patriotą. Uważał, że każdy mieszkaniec naszej Ojczyzny ma prawo uczestniczyć w życiu politycznym. Kiedy zarzucano mu „mieszanie się do polityki”, odpowiadał: „rzecze kto, ksiądz się wdawa w politykę. Wdawa się i wdawać się winien, nie w rządy jej, ale aby jej grzechy nie gubiły i wykorzenione z niej były, a dusze ludzkie w niej nie ginęły” (Kazanie szóste). Obserwując przebieg obrad sejmu w 1597 roku, charakteryzujących się wieloma kłótniami i wzajemnymi oskarżeniami, które wprowadzały chaos w państwie, napisał osiem kazań sejmowych. Dał w nich wyraz troski o losy swojego kraju. Kazania te poruszały najważniejsze, jego zdaniem, grzechy występujące w Polsce. Były nimi: brak miłości Ojczyzny, niezgoda między Polakami, konflikty wynikające z różnic religijnych powstałych na skutek reformacji, osłabienie władzy królewskiej, złe i niesprawiedliwe prawa oraz tolerowanie grzechów i występków panoszących się w całym Królestwie. To wszystko prowadziło do braku jedności. Zgodnie z Ewangelią, według ks. Piotra Skargi, jedyną sensowną drogą prowadzącą do jedności jest powrót do zachowywania przykazań Bożych. W przypadku ich lekceważenia pojawią się w naszej Ojczyźnie nieszczęścia będące konsekwencją odwrócenia się od Boga.
 
Dla ks. Piotra Skargi Ojczyzna była rzeczywistością tak wielką, że dla oddania jej istoty posługiwał się różnymi obrazami. Najpiękniejszym obrazem było porównanie Ojczyzny do matki, którą trzeba kochać, być gotowym do wyrzeczeń dla niej i służyć jej bez oczekiwania na zapłatę. To dlatego Ojczyznę, jako matkę, winniśmy obdarzać miłością, tak jak dobre dziecko kocha swą matkę.
 
Mówiąc o niebezpiecznej sytuacji, w jakiej znalazła się wówczas Ojczyzna, porównał ją do tonącego okrętu. Opierając się na oczywistej logice, tak jak podczas katastrofy morskiej podróżni ratują przede wszystkim okręt, a dopiero później swój dobytek, podobnie w przypadku Ojczyzny, najpierw trzeba ją uchronić od zniszczenia, a dopiero później zatroszczyć się o inne, osobiste sprawy. „Gdy się z okrętem źle dzieje, gdy dziur jego nie zatykamy, gdy wody z niego nie wylewamy, gdy się o zatrzymanie jego nie staramy, gdy dla bezpieczności jego wszytkim, co w domu jest, nie pogardzamy: zatonie […]”.
 
Porównał też Polskę do chorego organizmu, któremu mogą pomóc jedynie lekarze - ludzie rządzący krajem. Znamienne jest to, że Skarga przy okazji tego porównania postawił diagnozę, wyliczając najważniejsze choroby, które nękają Polskę. Wśród nich wymieniał: obojętność wobec Ojczyzny (pierwsza choroba), brak zgody w społeczeństwie (druga), herezje (trzecia), osłabienie władzy królewskiej (czwarta), niesprawiedliwe prawa (piąta) oraz grzechy, które jawnie nie przystoją dobrym katolikom (szósta), takie jak: ataki na Kościół i religię katolicką, lichwa, wszechobecna korupcja, oszustwa, brak uczciwości w kontaktach międzyludzkich i nadmierny wyzysk poddanych.
 
Trzeba przyznać, że ks. Skarga nie tylko widział i krytykował błędy, i grzechy społeczeństwa. Pragnąc jego odnowy i umocnienia Ojczyzny, ukazał sposoby zaradzenia grożącym Polsce niebezpieczeństwom. Dlatego też zachęcał do wierności dekalogowi i Ewangelii, do uznania silnej władzy króla, która miała gwarantować jedność społeczną. Według niego władza królewska, jako pochodząca od samego Boga, powinna być dziedziczna, a jednym z obowiązków monarchy miałaby być obrona interesów Kościoła. Pomocą i radą służyć by miał senat, natomiast rola sejmu i szlachty powinna być znacząco ograniczona. Skarga krytycznie odnosił się do stanu szlacheckiego, obwiniając go o to, że uzurpuje sobie autorytet przysługujący senatorom. Bardzo pragnął zmian w sądownictwie, a także apelował o miłosierdzie dla uciskanego chłopa.
 
Posłuszny wskazaniom samego Chrystusa wiódł życie skromne. Wszystko, co posiadał, rozdawał biednym, odwiedzał w szpitalach chorych, udzielał skazańcom ostatniej posługi. Skarga przeszedł do historii także jako oddany krzewiciel działalności filantropijnej. To on założył w 1584 r. najstarszą organizację charytatywną w Polsce: Arcybractwo Miłosierdzia pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Krakowie. Według Zygmunta Glogera, autora „Słownika rzeczy starożytnych”, był to „jedyny bank w Europie wypożyczający pieniądze ludziom przyciśniętym potrzebą, na zastawy bez żadnego procentu”.
 
Ciekawostką jest działająca w ramach Bractwa Miłosierdzia fundacja zwana Skrzynką św. Mikołaja, a później znana jako „Fundatio pro dotibus virginum”, czyli fundusz posagowy dla panien. Pamiętając, że to św. Mikołaj, według tradycji, podrzucał złote jabłka pannom bez posagu, zadaniem Skrzynki było udzielanie pomocy w formie posagu ubogim pannom, które chciały wyjść za mąż bądź wstąpić do klasztoru.
 
 Kolejnym dziełem Skargi był w Krakowie Bank Pobożnych dla ochrony ludzi przed lichwą oraz tzw. Komora Potrzebnych.
 
Już 400 lat mija od śmierci Ks. Piotra Skargi. Obserwując naszą Ojczyznę, możemy powiedzieć, że wiele bolączek w Ojczyźnie naszej pozostało do dziś.
 
W homilii wygłoszonej 16 września 2012 r. przez ks. bpa Antoniego Pacyfika Dydycza na Jasnej Górze zostały ukazane najważniejsze problemy stojące przed naszą Ojczyzną. Kaznodzieja wspomniał o takich sprawach, jak: manipulacja w środkach przekazu, marnowanie majątku publicznego, odejście od ideałów „Solidarności”, co jest przyczyną dzisiejszego kryzysu gospodarczego i społecznego, wyludnianie się Ojczyzny, upadek etosu pracy.
 
Dziś wspominamy ks. Piotra Skargę i modlimy się w intencjach dotyczących nas samych, ale także i Ojczyzny. W ślad za modlitwą niech pójdą nasze czyny oparte o wezwanie Chrystusa do jedności, miłości i wierności Bożym przykazaniom.
 
Trzeba nam ożywić swą wiarę, a zerwać z prywatą, egoizmem, bylejakością i grzesznością. Nie wstydźmy się swojej wiary. Zachowujmy chrześcijańskie zwyczaje, takie jak: medalik na szyi, krzyż lub religijny obraz w domu, gromnica, czy poświęcona palma. Przestrzegajmy zasad moralnych naszego Kościoła: post w piątek, powstrzymanie się od zabaw w czasie zakazanym, mieszkanie z wybraną lub wybranym dopiero po katolickim ślubie. Zadajmy sobie pytanie, czy chętnie służę Ojczyźnie, płacąc podatki, czy wspieram organizacje pożytku publicznego, by wspierały potrzebujących lub działały dla naszego dobra.
 
Prośmy, słowami ks. Piotra Skargi, o pomyślność naszej Ojczyzny: „Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna, chwałę przynosiła Imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości”. Skarga modlił się też o wzajemną miłość wśród Polaków oraz o łaski Ducha Świętego dla rządzących, by ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie kierowali.

 


.
«« Wstecz