Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 24-03-2019, świętujemy imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna. | Sprawdź także liturgię na dziś.

07.11.2011 @ 20.07

20 września 2011 r. - Kazanie ks. Mariana Bocho – JEZUS CIERPIAŁ W WYWIEZIONYCH

Z okazji Dnia Sybiraka i Weterana oraz 72. rocznicy wybuchu II wojny światowej, 20 września, w Opactwie Benedyktynek odbyły się uroczystości patriotyczno – religijne. Całość rozpoczęła Msza św. w intencji zmarłych Sybiraków oraz tych wszystkich, którzy oddali życie za Ojczyznę. Wśród sprawujących Najświętszą Ofiarę był m.in. ks. Marian Rajchel, kapelan Sybiraków. Eucharystii przewodniczył i kazanie wygłosił ks. Marian Bocho. Oto treść przekazanego wiernym słowa.


„Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” – słowa Jezusa z usłyszanej przed chwilą Ewangelii to definicja wspólnoty Jezusa. Tym, co łączy jej członków, jest słuchanie słowa Bożego i pełnienie woli Bożej, to staje się podstawą kształtowania zupełnie wyjątkowej rodziny. Jezus, jak się wydaje, narzucił wszystkim, którzy pełnią wolę Bożą, deklarację, iż traktuje ich jako „braci, siostry i matkę”.

Siostry i Bracia! Niestety historia dawna, ale też najnowsza uczy, że są ludzie, którzy do tej ewangelicznej rodziny należeć nie chcą. Nie chcą Boga słuchać, nie chcą pełnić Jego woli. Powtarzają diabelskie, pełne buntu i pychy: nie będę Cię słuchał, nie będę Cię kochał, nie będę Ci służył… Dziś jesteśmy tu wraz z braćmi i siostrami, którzy doświadczyli gehenny Syberii. Ich dramat i tych wszystkich, którzy ucierpieli wskutek wojny, wynikał z tego, że ówcześni przywódcy nie tylko nie słuchali Boga i nie pełnili Jego woli, nie tylko Go odrzucili, ale w Jego miejsce postawili siebie. Oto najwyższy stopień pychy i zuchwalstwa ludzkiego! A jego żniwem jest cierpienie niewinnych ludzi.

17 września 1939 roku to dzień, w którym wydarzenia wojenne przybrały nieoczekiwany zwrot. Nikt nie spodziewał się ataku zza wschodniej granicy. Po wkroczeniu Sowietów na wschodnie obszary Rzeczpospolitej szybko rozpoczęły się represje wobec obywateli polskich. Masowe wywózki, głównie na Syberię, objęły m.in. ziemiaństwo, przemysłowców, działaczy społecznych, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, urzędników państwowych oraz ich rodziny. W lutym, kwietniu i lipcu 1940 roku, w czerwcu i lipcu roku 1941 oraz w latach 1944-1956 miały miejsce masowe wywózki ludności polskiej na Sybir. W sumie z naszej Ojczyzny wywieziono 1 milion 700 tys. osób. Na zesłaniu przebywali od 6 do 15 lat. Wielu nie przeżyło transportu, inni zmarli w wyniku zimna i pracy ponad siły. Malaria, tyfus, głód i katorżnicza praca zabiły dzieciom rodziców, a rodzicom ich dzieci. Wzięci do niewoli polscy oficerowie zamordowani zostali w Katyniu, Charkowie i na innych miejscach. Ich dramatyczne przeżycia opisuje Pieśń wygnańców z Ojczyzny.

Ojczyzno nasza. Ziemio ukochana
W trzydziestym dziewiątym cała krwią zalana
Nie dość, że Polskę na wpół rozebrali
Jeszcze Polaków na Sybir wysłali...
...O Polsko nasza, Ziemio nasza święta
Gdzie twoje Syny, gdzie twoje orlęta
Dzisiaj w Sybirskie tajgi przyjechali
Czy kiedy ciebie będziem oglądali...
...Zima, śnieg straszny w lesie, ciężka praca
Głód i tęsknota ciężko nas przygniata
Tyfus okrutny wśród ludzi się szerzy
Co dzień to więcej pod sosnami leży...

Dziś, w patronalne święto, powracają w pamięci Sybiraków sceny i wspomnienia tamtych wydarzeń, których byli uczestnikami i świadkami. Nie dziwimy się łzom wzruszenia w ich oczach, oni tę uroczystość najbardziej przeżywają. Ludzie, którzy doświadczyli deportacji, nigdy o niej nie zapomną. Ta wywózka odbiła piętno w ich pamięci i choć pewnie chcieliby o tym zapomnieć... nie potrafią!

Próbujemy wejść w tajemnicę udręki naszych braci i sióstr, w sytuację gnanych, pędzonych do wagonów przez bezbożnych. Wczuwamy się w cierpienie wynikające wyłącznie z polskiego pochodzenia. Wiemy jednak, że tylko ten, kto przeżył tamte chwile, potrafi zrozumieć do końca.
 
Wielce czcigodni Sybiracy – w podziwie dla Was skłaniamy głowę, wdzięczni za przykład Waszej wierności, męstwa i wielkich otwartych serc. Dziękujemy Wam za Wasze życie i utrudzenie! Za Wasze świadectwo, jakie dajecie nam, jakie dajecie młodemu pokoleniu. A to świadectwo zawiera w sobie nie tylko wymiar cierpienia, goryczy straconych lat, ale może przede wszystkim wymiar wiary, która pomagała przetrwać trudny czas. Wasze wypowiedzi, zachowane listy i pozostawione zapiski są świadectwem żywej i mocnej wiary. Potwierdzają, że Sybiracy byli jak nikt inny zjednoczeni z Chrystusem. Dajecie świadectwo, że Bóg przychodzi do tych, którzy doświadczają krzywdy i bólu, nie zostawia ich samych. Modlitwa i korzystanie z sakramentów pozwalały Sybirakom zachować człowieczeństwo.

Wymowna jest zatem ta dzisiejsza uroczystość. Rozpoczęła ją Msza św., bo tylko oddając Chrystusowi te wszystkie doświadczenia, można nadać im właściwy, zbawczy sens. To On cierpiał na Syberii w tych wszystkich uciemiężonych ludziach. Tylko On, który „przecierpiał wszystko, co boli” i zmartwychwstał, może uzdrowić rany, ukoić ból, pocieszyć, otrzeć łzy… Tylko On nauczy i da siłę do przebaczenia winowajcom. Jego słowo budzi w sercach nadzieję, dlatego zawierzamy Mu tych, co pomarli. Prosimy, aby znaleźli się tam, gdzie jest sam Chrystus – w domu Ojca, w Ojczyźnie nie ręką ludzką uczynioną.

„Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” – słowa te w kontekście historii Sybiraków brzmią jak program na piękne, udane życie, aby nikogo nie skrzywdzić, nikomu nie zadać bólu. Chrystus zaprasza nas do swojej rodziny, On podpowiada jak żyć. Przed Bogiem liczy się to, czy słuchamy Jego słowa i czy je wypełniamy. Każdy z nas, żyjąc słowem Bożym, staje się bliski Jezusowi. Tylko żyjąc w komunii z Bogiem, wypełniając Jego wolę, zrealizujemy nasze człowieczeństwo. Okazując posłuszeństwo słowu Bożemu, zbudujemy dobre relacje z bliźnim. Można je będzie porównać właśnie do relacji, jakie panują w kochającej się rodzinie, między „braćmi, siostrami i matką”. Gdy szukamy sposobu na nasz patriotyzm dnia dzisiejszego, zastanówmy się także nad naszym zaangażowaniem w pełnienie woli Bożej. Niech Boże słowo staje się drogowskazem w codzienności. W świetle tego słowa podejmujmy decyzje, które każdego dnia trzeba podejmować. Tak postępując, nikomu nie wyrządzimy krzywdy! I tak przyczynimy się do umocnienia naszej Ojczyzny i naszej narodowej wspólnoty. Wypełnimy też najlepiej obowiązek dbałości o narodowe dziedzictwo. Z bólem patrzymy na to, co się dzieje w naszej Ojczyźnie. Lękiem napawa nas fakt, że są ludzie, którzy drwią z Boga, walczą z Nim, nie liczą się z Dekalogiem, ustanawiając prawo nad prawem Bożym. W jednej z gazet skandalizujący polityk przedstawia się w pozycji Chrystusa ukrzyżowanego… Tacy ludzie chcą budować Polskę bez Boga. Wiemy, że to droga donikąd, do zgliszcz i ruin. Szkoda, że tego nie chcą widzieć i wiedzieć…

Siostry i Bracia! Z racji Dnia Sybiraka jesteśmy tu dziś razem. Jesteśmy w sławnym jarosławskim opactwie na wzgórzu. Są kapłani, siostry zakonne, przedstawiciele władzy różnych szczebli, osoby pełniące różne funkcje w mieście, młodzież a nade wszystko Rodzina Sybiraków. Swoją obecnością chcemy powiedzieć Polsce, Ojczyźnie naszej, że pamiętamy! Ową pamięć jesteśmy winni tym, którzy złożyli ofiarę z życia; także tym, którym Bóg pozwolił przeżyć i powrócić do Ojczyzny. W tej rodzinie Chrystusowej chcemy powiedzieć Bogu całym sercem i duszą, ze wszystkich sił swoich; „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, niech się święci Twoje Imię, niech przyjdzie Twoje Królestwo, niech się dzieje Twoja wola jako jest w niebie, tak i na ziemi”. Amen.

Red.
«« Wstecz