Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org !

 
Dziś jest 05.09.2010, świętujemy imieniny: Doroty, Justyna, Wawrzyńca | Dzisiejszą liturgię znajdziesz tutaj

Aktualności

14.04.2010 @ 08.45

Relacja z przebiegu Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej. TRZYDNIOWE ŚWIĘTO MŁODYCH

Relacja z przebiegu Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej. TRZYDNIOWE ŚWIĘTO MŁODYCH
Bądźmy świadkami Miłości – pod tym hasłem od 9 do 11 kwietnia w Jarosławiu odbywało się Spotkanie Młodych Archidiecezji Przemyskiej. Tego typu spotkania organizowane są w naszej archidiecezji od 1994 r. – co roku w innym mieście. Jarosław po raz trzeci gościnnie przyjął tłumy młodych diecezjan. Tym razem jednak radosne święto wiary i młodości w znacznym stopniu przekształciło się w czas zadumy i modlitwy za ofiary tragedii w Smoleńsku.

 

Piątek, 9 kwietnia. Od południa zaczynają zjeżdżać się grupy młodych diecezjan. Spotkanie Młodych Archidiecezji Przemyskiej to wielkie wydarzenie wiary, ale i ogromne przedsięwzięcie organizacyjne. Znacznie wcześniej trzeba było zadbać o ciekawy program, przygotować miejsca spotkań uczestników, zatroszczyć się o noclegi i bezpieczeństwo oraz odpowiedni przydział zjeżdżającej się młodzieży do poszczególnych parafii. Nic więc dziwnego, że przygotowania trwają tak naprawdę od października. Kolegiata otrzymuje misję przyjęcia ponad 400 młodych ludzi – z dekanatów: Jarosław III, Bircza, Żurawica, Dubiecko, Radymno I, Solina oraz Leżajsk. Gościmy również ponad 100 osób mających zapewnić oprawę muzyczną nabożeństw. Od południa działają dwie recepcje. Każdy uczestnik SMAP musi się zarejestrować. Otrzymuje identyfikator, odpowiednie materiały, przydział miejsca zamieszkania (dzięki gościnności parafian wszyscy mogą spędzić te dwie noce w prywatnych domach) oraz tzw. grupy dzielenia. Wymienione czynności, godzina po godzinie, wykonują dorośli wolontariusze. W tym samym czasie inni parafianie czuwają na placu przykościelnym nad porządkiem i bezpieczeństwem zjeżdżających się grup. Z kolei miejscowa młodzież odprowadza przyjezdnych pod wyznaczone adresy. Odprowadzacze – jak mówi się tu o nich potocznie – pokonują wiele km, krążąc tam i z powrotem po wszystkich krańcach parafii. Gościnność okazuje się wielka. Jeszcze w trakcie przyjmowania grup zgłaszają się kolejni chętni do przyjęcia młodych, inni – zniecierpliwieni – przychodzą pytać, kiedy do ich drzwi zapukają oczekiwani przybysze. Praca recepcji i osób ją wspomagających trwa od godz. 12 i wcale nie kończy się planowo po 5 godzinach. Z drogi dochodzą bowiem wiadomości o opóźnieniach spowodowanych korkami oraz prośby o cierpliwość. Po godz. 18 recepcjoniści kończą swój dyżur, a na placu zbiera się młodzież na wieczorne nabożeństwo. Część z uczestników nigdy nie była na tego typu spotkaniu. Inni to starzy wyjadacze, którzy zachęcili do przyjazdu znajomych. Tak było np. z Tomkiem z Nowej Sarzyny. Decyzję o udziale w SMAP podjął dzięki koledze Radkowi, który uczestniczy w czymś takim po raz czwarty. – Przyjechałem pogłębić swoją wiedzę religijną. Poza tym chcę zwiedzić Jarosław i spotkać się z księdzem Leszkiem, który wcześniej pracował w naszej parafii, a teraz jest w Kolegiacie – argumentuje swoją obecność wspomniany Tomek. Ewelina z Radymna (na co dzień zaangażowana w działalność Ruchu Światło – Życie) przyjechała na SMAP po raz drugi. – Bardzo lubię takie spotkania. Biorę w nich udział, żeby się uduchowić – wyznaje radymnianka.
 

Myśmy poznali i uwierzyli Miłości

Powyższe słowa są motywem przewodnim nabożeństw, które o godz. 18.30 rozpoczynają się we wszystkich parafiach miasta. W Kolegiacie modlitwie przewodzi ks. abp Józef Michalik. Młodzież wysłuchuje świadectw trzech wielkich świadków Bożej Miłości: św. Piotra, św. Jana i bł. Jana Balickiego. Nabożeństwo przybiera formę sądowego przesłuchania. Osoby odgrywające rolę wspomnianych postaci składają zeznania dotyczące wiary w Chrystusa, który powstał w martwych. Złożone przez nich świadectwa kończy homilia ks. Zbigniewa Suchego, redaktora naczelnego przemyskiej edycji tygodnika Niedziela. Kaznodzieja wskazuje dwie szczególnie niebezpieczne postawy, które szerzą się we współczesnym świecie wśród młodych ludzi. Jest to bezwstydność i chlubienie się nią oraz życie na niby, w zakłamaniu. Takie postawy są niestety kreowane przez media. Kapłan uświadamia uczestnikom SMAP, że za kilkadziesiąt godzin wrócą do swoich środowisk i tam mają być świadkami autentycznej Miłości. Po tych słowach wszyscy zgromadzeni w Kolegiacie składają wyznanie wiary i rozchodzą się na spoczynek.

Radość spotkania i tragiczna wiadomość

Drugi dzień spotkania rozpoczyna się we wszystkich kościołach stacyjnych Eucharystią z homiliami miejscowych proboszczów. W naszej parafii Mszy św. przewodniczy ks. dziekan Jan Jagustyn. Ks. Marian Bocho zadaje w skierowanym do młodych słowie pytanie o misję chrześcijanina XXI wieku. Jest to ta sama misja, którą otrzymali niegdyś pierwsi uczniowie Jezusa: głosić Ewangelię i być świadkiem Chrystusa. Nawiązując do słów Paula Clodela, kaznodzieja podkreślił, że młodość nie jest dla zabawy i przyjemności. – Przykro jest patrzeć na młodych, którzy się nie uczą, choć mają tyle możliwości. Stracony czas nigdy nie wróci. Nie można żyć od dyskoteki do dyskoteki. Dziwne, że młodzi po takich zabawach wcale nie czują się szczęśliwi, wręcz przeciwnie. Często smutni, z pustym sercem, wracają z pochyloną do ziemi głową. Nie zaspakajają swego serca radością, za którą tęsknią. Mnożą więc te tak zwane zabawy, organizując je nawet w piątki i w Wielkim Poście – słyszą uczestnicy Eucharystii. Jednocześnie są zachęcani, by przyjść do Boga, który każdego z ludzi woła po imieniu. Po wspólnej modlitwie wszyscy rozchodzą się na spotkania w grupach. Każdy przydzielony jest do jednej z 15 grup dzielenia. Organizatorzy wcześniej zadbali, by znajomi z jednej parafii nie spotkali się podczas takich rozmów. Dzięki temu łatwiej będzie o szczerą rozmowę i dzielenie się problemami. Już po spotkaniu Ewelina z Radymna przyznaje, że mało ludzi chce się otworzyć. Ona nie ma z tym problemu. Chętnie dzieli się z innymi tym, co przeżywa w swoim wnętrzu. Nie boi się. Wierzy, że to, co zostało powiedziane przed kilkunastoma osobami, pozostanie ich tajemnicą. Grzesiek z Nowej Sarzyny, który jest pod wrażeniem atmosfery spotkania w grupie, komentuje pierwszy omawiany temat: miłość nieprzyjaciół. – Nie jest to łatwe. Musimy jednak iść z taką misją do świata i ją wypełniać. Zostawił nam ją sam Jezus Chrystus.
 

Czas spotkań w grupach przynosi tragiczną wieść: Prezydent RP Lech Kaczyński, jego małżonka Maria oraz mnóstwo znanych postaci ze świata polityki zginęło w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. Słychać te same słowa: szok, to niemożliwe. Powoli informacja dociera do wszystkich uczestników SMAP. Dociera, ale nie mogą w nią uwierzyć. – Kolega, który uczestniczy w tym spotkaniu w parafii Trójcy Świętej, wysłał mi sms-a z tą tragiczną wiadomością. Nie mogę sobie tego wyobrazić – mówi Anita z Radymna. Szybko zapada decyzja o zmianie popołudniowego programu. Odwołane zostają koncerty, co nikogo nie dziwi. – To oczywiste, że nie możemy się bawić. Zginęła najważniejsza osoba w państwie i wielu innych ludzi – komentuje Asia z Przemyśla. Poobiedni czas w poszczególnych parafiach zostaje różnie zagospodarowany. W Kolegiacie o godz. 16 (kiedy na Rynku miał odbyć się koncert Magdy Anioł) rozpoczyna się druga Msza św. – tym razem w intencji ofiar katastrofy lotniczej oraz Ojczyzny, której przewodniczy ks. bp. Marian Rojek, homilię wygłosił ks. Marek Pieńkowski, rektor jarosławskiego Opactwa. Wieczorem wszyscy uczestnicy SMAP zbierają się w trzech kościołach stacyjnych na nabożeństwie adoracji krzyża. W naszej parafii tej szczególnej modlitwie przewodzi ks. bp Adam Szal. – Krzyż to miłość większa od nienawiści; miłość, która nie zna granic. Świat jest przeciwny krzyżowi, a jednocześnie woła o miłość. Kiedyś będziemy sądzeni właśnie z miłości. Chrystus zapyta, czy usłużyliśmy Mu, gdy był w potrzebie – mówi kaznodzieja, apelując o takie życie, by każdy w miejsce pojęcia miłość mógł z czystym sumieniem wstawić słowo ja. – Czy dla mnie portem macierzystym jest Bóg, a masztem krzyż? Czy nie wstydzę się krzyża – padają z ambony pytania do młodych. Następnie przychodzi czas na uwielbienie narzędzia zbawienia. Każdy podchodzi do krzyża, by go ucałować. Ks. Tadeusz Biały zachęca, by położyć głowę na ranach Chrystusa, przylgnąć do Zbawiciela i oddać Mu całkowicie siebie...

Niedziela Miłosierdzia

Deszczowy poranek Święta Bożego Miłosierdzia zaczyna się od kolejnych spotkań w grupach. Z czasem pogoda się poprawia. O godz. 11, gdy przed Kolegiatą są wszyscy uczestnicy SMAP, aura nie sprawia już kłopotów. Młodzi przyjmują poświęcone białe szaty – znak łaski chrztu św. oraz paschalnej radości. W tychże szatach, wraz z obrazem Jezusa Miłosiernego, udają się procesyjnie na Rynek. Eucharystia, która miała być wyrazem wdzięczności za dobiegające końca spotkanie i za Boże Miłosierdzie, staje się jednocześnie wielką modlitwą o wymiarze wojewódzkim w intencji ofiar z prezydenckiego samolotu. Uczestniczą w niej mieszkańcy miasta, młodzież, poczty sztandarowe. Nie brakuje przedstawicieli władz wszystkich szczebli w naszym województwie. Mimo próśb o przyjazd do Warszawy w związku z tragiczną sytuacją, Metropolita Przemyski jest z nami w Jarosławiu i odprawia Najświętszą Ofiarę. Wyraża swoje zadowolenie z wiary, jaką można obserwować u jego diecezjan. W homilii nawiązuje do przesłania, które Jezus pozostawił nam przez św. Faustynę. Koncentruje się na Chrystusowych słowach: „Dotąd świat nie zazna spokoju, dopóki nie sięgnie do źródła Bożego Miłosierdzia”. – Czy nie jesteśmy dziś świadkami ludzkiego dramatu, kiedy to człowiek nie chce rozpoznać Boga we własnym sercu? Tam wypisane jest prawo, które prowadzi do zbawienia. Mimo naszej słabości i przewrotności, powinniśmy wzywać Bożego Miłosierdzia – apeluje Arcybiskup Michalik. Po dwuminutowej ciszy o godz. 12, która w całej Polsce ma uczcić ofiary, kaznodzieja nawiązuje do smoleńskiego dramatu. – Czy wszyscy, którzy zginęli, pamiętali o życiu wiecznym? Trzeba teraz ich wesprzeć modlitwą, wzywaniem Bożego miłosierdzia. Może potrzebna była ta wielka tragedia, by świat tak naprawdę dowiedział się o Katyniu? Spróbujmy dziś popatrzeć na prawdę o Prezydencie Polski. Był pierwszym obywatelem Rzeczypospolitej i człowiekiem sukcesu naukowego, ale był jednocześnie osobą bardzo pokorną, taktowną. Tymczasem jaki był jego obraz w środkach masowego przekazu i w urabianej opinii? Zadano wielką krzywdę prawdziwe o tym człowieku. Dopiero teraz z tych samych środków przekazu słyszymy co innego. Po Mszy św. a jeszcze przed rozesłaniem młodzież otrzymuje misję. Na rozdanych obrazkach z Jezusem Miłosiernym każdy ma wpisać swoje imię, datę i miejsce chrztu oraz kapłana, który udzielił mu tego sakramentu. W ten sposób wyraża swą wdzięczność za dar wprowadzenia w życie chrześcijańskie i podjąć zobowiązanie modlitwy w intencji księdza, który go chrzcił. Na koniec jeszcze tylko salwa honorowa oddająca cześć ofiarom lotniczej katastrofy i młodzi rozjeżdżają się w różne strony archidiecezji. Spotkają się za rok – tym razem w Sanoku. Wysłuchujemy ostatnich komentarzy odjeżdżających. – Ani moi znajomi, ani ja nie spodziewaliśmy się tak dobrej organizacji. Czuliśmy się świetnie i naprawdę bezpiecznie – przyznaje Grzesiek z Nowej Sarzyny. – To wspaniałe przeżycie. Niesamowite spotkanie z Bogiem i tymi wszystkimi ludźmi – dodaje Karolina z Radymna. Każdy znalazł tu coś dla siebie. Jednych urzekły spotkania w grupach dzielenia, inni nie zapomną wieczornych nabożeństw. Wszyscy chwalą niepowtarzalną atmosferę.

 

Piotr Czech
 


Red.
wstecz