Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org !

 
Dziś jest 31.07.2010, świętujemy imieniny: Ignacego, Lodomiry, Romana | Dzisiejszą liturgię znajdziesz tutaj

Aktualności

17.02.2010 @ 15.24

Msza św. o beatyfikację Anny Jenke. W 34. ROCZNICĘ ŚMIERCI

Msza św. o beatyfikację Anny Jenke. W 34. ROCZNICĘ ŚMIERCI
W wigilię narodzin dla nieba Sługi Bożej Anny Jenke w Kolegiacie została odprawiona Msza św. o jej rychłą beatyfikację. Anna Jenke odeszła do Domu Ojca 15 lutego 1976 r. Żegnali ją m.in. jarosławianie, nauczyciele, uczniowie i wierni. Ciasno było na ulicach miasta w ten mroźny dzień. Swój pochód do wieczności rozpoczęła od Kolegiaty, do której uczęszczała przez 48 lat.

 

Po 34 latach od śmierci Anna – Perła Jarosławia, dalej zachwyca i porywa ku najwyższym ideałom. W tej samej Kolegiacie, gdzie modliła się niegdyś jarosławska kandydatka na ołtarze, zgromadzeni usłyszeli z ust ks. prof. Tadeusza Guza m.in. takie słowa: Sługa Boża przeżywała duchowo i całą sobą to bycie w czasie z Ojcem Niebios. Ofiarowała każdą chwilę Bogu. Miała rację, bowiem Bóg Ojciec jest odwiecznym Panem zarówno czasu, jak i wieczności. Kaznodzieja dodał, że w nas, ludziach, pojawiają się przerwy w myśleniu o Bogu i drugim człowieku. Nie jesteśmy panami czasu i bytu, stąd pewne zajęcia odrywają nas od zjednoczenia z innymi ludźmi czy przyrodą. – Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty nie doświadczają takich „oderwań”. Oni zawsze są z nami i w nas, jeśli jesteśmy w stanie łaski uświęcającej. Ostatecznym wymiarem samotności jest odejście od Ojca Niebieskiego i stąd to psychiczne pęknięcie spoiwa łączącego człowieka z Panem – podkreślił Ksiądz Guz, dając Annę Jenkę za przykład tej, która zawsze była blisko Boga, żyjąc przekonaniem o Jego nieskończonej miłości. Nie przeszkodziła jej w tym ani choroba, ani okres okupacji. Wiedziała, że mimo trudów egzystencji, trzeba ufać Bogu i że miłość do Niego jest mostem na drugi brzeg, gdzie nie ma cierpienia. – Sługa Boża Anna od momentu rozpoczęcia studiów pozwalała się kierować Duchowi Ojca. „Jadę na studia, prowadź mnie, Boże Ojcze!” – pisała. Bez Ojca Niebieskiego człowiek, naród i ludzkość nie mogą kroczyć w czasie w odpowiednim kierunku, wyznaczonym zresztą przez Niego – usłyszeli modlący się o beatyfikację Anny Jenke.

Ewa Dziaduś
 


Fot. Anita Banaś

wstecz