Kolegiata pw. Bożego Ciała w Jarosławiu

Witaj na kolegiata.org ! powrót do strony głównej

 

Dziś jest 21-06-2018, świętujemy imieniny: Alicji, Alojzego, Rudolfa. | Sprawdź także liturgię na dziś.

Aktualności

Rekolekcje i co dalej?

Rekolekcje i co dalej?
Młodzież ucząca się na terenie naszej Parafii miała możliwość uczestniczyć w rekolekcjach szkolnych, które w dniach 22 - 24 lutego, wprowadzały ją w głębszą relację z Jezusem Chrystusem. W tym roku prowadził je ks. Tomasz Źwiernik, który na co dzień jest kapelanem w zakładzie karnym.


Dla mnie szczególnie ważnym był drugi dzień rekolekcji, bardzo dotknął mojego serca. W tym dniu mogłam, wraz z gromadzonymi w kościele, przejść drogę męki Chrystusowej, która była również drogą zmarłej Lilianny, sprzedanej do domu publicznego. Słuchając jej historii uświadomiłam sobie, że to co spotyka mnie w moim życiu nie jest aż tak wielkim problemem, jak początkowo myślałam. Mam dom, rodziców, rodzeństwo. Wiem, że w każdej sprawię mogę się do nich zwrócić, a Lilianna...? Do tej pory w moje głowie są słowa wypowiedziane przez jej matkę: ,,Wrócę do Ciebie i dwójki dzieci, jak tylko moja sytuacja się unormuje". Dziękuje Bogu, że mam przy sobie tak bliską osobę, jak moja mama, do której mogę się przytulić i usłyszeć z jej ust najpiękniejsze słowa: "KOCHAM CIĘ"!
Każda kolejna stacja coraz bardziej dotykała mojego serca, zdawałam sobie sprawę jak bardzo nie potrafimy być Bogu wdzięczni za wszystkie osoby, które spotykamy na swojej drodze. Dochodzimy do stacji XII: "Pan Jezus umiera na krzyżu", ale nie tylko On. Lilianna pomimo młodego wieku też umiera, wykończona na duszy i ciele.
Każdy z nas ma możliwość podnieść się, prosić o pomoc bliskich, a Lilianna nie miała kogo poprosić, w jej życiu były nieobecne najważniejsze osoby.
Może powinniśmy zadać sobie kilka pytań:
Czy to co spotyka Nas w życiu jest tak wielkim problemem?
Czy potrafimy być Bogu wdzięczni za naszych bliskich i za to co mamy?
Czy bylibyśmy w stanie przejść taką drogę jaką przeszła Lilianna?
Łatwiej jest kogoś oceniać, zwracać uwagę, mówić jak ma żyć, a trudno zastanowić się nad sobą, nad swoim sensem życia. Jak ja żyję?
Czy nie krzywdzę drugiej osoby swoim słowem, zachowaniem?
A przede wszystkim, czy nie krzywdzę tym Jezusa, który wziął krzyż na swe ramiona za grzechy każdego z nas. Niech historia Lilianny pozwoli nam spojrzeć na świat z innej perspektywy, a przede wszystkim uświadomi nam, że nie każda osoba na naszej drodze, jest jak Szymon Cyrenejczyk.
Dziękuje Ci Panie Jezu za rodziców, rodzeństwo, ale nie tylko, dziękuję za każdą osobę, którą stawiasz na mojej drodze. Proszę Cię! "Wiedź mnie drogą Twej prawdy i pouczaj, bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca, i w Tobie mam zawsze nadzieję". (Ps.25)

Paulina
 


ks. red.

«« Wstecz